Archiwa kategorii: Kluchy, kluski, kluseczki

Makaron soba z sosem sesamowym

soba-soba5To idealna „sałatka” do pracy. Prosta, smaczna i niekłopotliwa.

Jest tylko jedno „ale” – trzeba lubić makaron gryczany.

A przepis jest taki (wg Nigelli Lawson):

75 g nasion białego sezamu – najlepiej wybrać już prażone

sól

250 g makaronu soba

SOS:

2 łyżeczki octu ryżowego

5 łyżeczek sosu sojowego

2 łyżeczki miodu albo wina mirin

2 łyżeczki oleju sezamowego

5 drobno posiekanych cebulek-dymek

Jeżeli sezam nie jest prażony, to trzeba go na suchej patelni podprażyć do złocistego koloru.

W dużym garnku, w dużej ilości osolonej wody trzeba ugotować makaron – najlepiej według opisu na opakowaniu. Zazwyczaj makaron soba gotuje się około 6 minut, ale lepiej gotować według instrukcji na opakowaniu.

W sporej misce wymieszałam wszystkie składniki na sos z sezamem i cebulą dymką. Dokładnie wymieszałam i dodałam ugotowany, odcedzony i przestudzony makaron. Wymieszałam. I odstawiłam na co najmniej 30 minut żeby smaki się przegryzły.

Proste, smaczne i sycące.

soba-soba3 soba-soba

Lokshen kugel – kugel z makaronu

kugell12345kugell1 kugell123szklanka rodzynek (może być mniej, można je też pominąć albo dać zamiast nich inne suszone owoce lub orzechy)

340 g suchego makaronu

 6 jajek

450 g kwaśnej śmietany

225 g kremowego serka

225 g tłustego albo półtłustego dobrego twarogu

130 g cukru – ja dałam mniej bo około 100 cukru i tyle wystarczy

55 g roztopionego masła

1/2 łyżeczki soli

kilka szczypt cynamonu do posypania kugla

Makaron ugotowałam według przepisu na opakowaniu – makaron musi być nieco „twardawy”, niedogotowany.

Jajka, śmietanę i kremowy serek oraz sól i cukier zmiksowałam na gładką masę. Dolałam przestudzonego masła i wkruszyłam twarogu. Lekko zmiksowałam. Ja wole jak są kawałki twarogu, ale można go też dobrze zmiksować na gładką masę. Wsypałam rodzynki i wymieszałam.

Ugotowany i przestudzony makaron włożyłam do wysmarowanej masłem szklanej, żaroodpornej formy (23×33 cm) – z podanych składników wyszło mnóstwo porcji – wg mnie dla 6 osób. zalałam go miksturą z jajek, śmietany i sera – wymieszałam tak by dobrze pokryć makaron. Całość posypałam cynamonem i wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 175 stopni C. Piekłam 60 – 90 minut.

Kugel można jeść na ciepło i na zimno.

kugell1234

Noodle na ostro

To danie powstało z resztek i tego co znalazłam w lodówce.

noodle

kawałek polędwicy wołowej

1/3 paczki makaronu ryżowego

1 mała cukinia

1 średnia marchewka

1 mała cebula

3 grzybki shitake

trochę pasków bambusa

mały kawałek imbiru

czosnek – kilka posiekanych ząbków

ciemny i jasny sos sojowy

chińskie wino ryżowe do gotowania

sambal oelek

olej do smażenia

Zaczęłam od wołowiny. Pokroiłam ją w dość cienkie paski i zalałam winem ryżowym i ciemnym sosem sojowym. Odstawiłam.

Suszone grzyby shitake zalałam wrzątkiem i odstawiłam pod przykryciem. Powinny się moczyć 10 minut. Miękkie wyjęłam na ręcznik papierowy i odcisnęłam. Pokroiłam je w paski – wycinając twarde nóżki.

Makaron zalałam wrzątkiem i odstawiłam na 3-4 minuty. Następnie odlałam wodę i makaron przecedziłam na durszlaku.

Na tarce do warzyw julienne starłam cukinię i marchewkę. Pokroiłam na cienkie pióra cebulę, posiekałam czosnek i starłam na tarce kawałek imbiru. Bambusa wyjęłam z zalewy, żeby obciekł.

Na dużej patelni rozgrzałam olej. Smażenie zaczęłam od wołowiny i czosnku – smażyłam 2 minuty, następnie dodałam imbir. Dorzuciłam grzyby, bambusa, cebulę i marchewkę z cukinią. Wymieszałam i dodałam łyżkę sambal oelek i łyżkę jasnego sosu sojowego. Na koniec dodałam makaron, wymieszałam i chwile smażyłam.

Smażenie trwa krócej niż przygotowania, ale w sumie to jest „danie na szybko”.

Gnocchi z cukinią i pomidorami

Proste i szybkie danie. Gnocchi kupiłam gotowe i ugotowałam według instrukcji na opakowaniu.

gnocchi z cukinia

Na dużej patelni podgrzałam na oliwę, siekany czosnek i drobno posiekaną cebulę. Dodałam kilka małych pomidorków koktajlowych – bez skóry i przekrojonych na pół. Podsmażyłam i dorzuciłam cukinię pokrojoną w cienkie wstążki. Dodałam soli i pieprzu – podsmażyłam krótko.

Na gnocchi ułożyłam warzywa, które posypałam parmezanem. Pycha.

gnocchi z cukinia

 

Pierogi z mięsem

 

farsz: pół kilograma mięsa wołowego z rosołu, kilka kawałków gotowanej marchewki, sól, pieprz, trochę rosołu

 

ciasto: woda ciepła (ok. 120 ml), 300 g mąki, dwie łyżki oleju, sól

 

Mięso z rosołu wyjąć i oczyścić z kostek, chrząstek i błon. Ostudzić i zmielić z marchewką. Dodać soli i pieprzu do smaku, wymieszać i dodać kilka łyżek rosołu do mięsa, tak by nie było suche i wiórowate. Nie wolno też przesadzić, by się nie rozpływało. Odstawić pod przykryciem.

 

Z mąki, wody i oleju oraz soli zagnieść ciasto pierogowe. Cienko rozwałkować i szklanką wykrawać krążki. Na krążki nakładać farsz mięsny i zalepiać dokładnie. Gotować w dużym garnku, wrzucając pierogi na osolony wrzątek. Powinny się gotować ok. 3 – 4 minuty - po wypłynięciu.

 

Podawać polane podsmażoną na oleju cebulką albo polane skwarkami.

Pierogi z kaszą gryczaną i białym serem

CIASTO:

mąka, woda letnia, sól i oliwa z oliwek

(wg mnie ciasto pierogowe bez dodatku jajka jest jednak dużo lepsze – bardziej sprężyste, mniej gniotowate)

FARSZ:

Gotowana kasza gryczana z wczoraj, biały ser półtłusty, sól, pieprz i smażona na złoto cebulka, bardzo drobno posiekana. Wszystko dokładnie wymieszać na jednolitą masę.

Pierogi gotować tak jak zwykle – w dużym, szerokim garnku ok. 3-5 minut od momentu wypłynięcia.

Kto zamawiał „ruskie”?

ciasto:

350 mąki pszennej

ok 125 ml wody letniej

1 jajko (może być bez – zamiast jajka można dodać 2 łyżki oleju albo oliwy)

sól do smaku

Mąkę wymieszać dokładnie z jajkiem, solą i wodą. Wyrabiać tak długo aż będzie sprężyste i gładkie. Gotowe ciasto rozwałkować na stolnicy bardzo cieniutko (grube pierogi są twarde i niesmaczne) i wykrawać szklanką albo filiżanką krążki.

farsz:

350 g ziemniaków

150 g białego, niekwaśnego sera

1 mała cebula

sól i pieprz do smaku

Ziemniaki i ser rozgnieść w misce widelcem. Nie na zupełna miazgę, musza zostać grudki sera i ziemniaków. Do masy dodać przesmażoną na oleju cebulę. Cebula musi być bardzo drobno pokrojona (chyba, że ktoś lubi większe kawałki cebuli w „ruskich”) i przesmażona na złoto. Nie wolno jej przypalić, bo będzie miała gorzki smak.

Gotowy farsz nakładamy na wycięte z ciasta krążki, składamy na pół i dokładnie zalepiamy brzegi. Trzeba uważać by farsz nie dostał się na brzegi, inaczej ciasto się nie sklei a pierogi rozpadną podczas gotowania.

Tak przygotowane pierogi wrzucam do dużego, szerokiego garnka z wrzącą osolona wodą i czekamy aż wypłyną na powierzchnię. Od tego momentu gotujemy je tak od 3 do 5 minut – w zależności od wielkości pieroga.

pierogi ruskie przed gotowaniem:

„ruskie” ugotowane:

„ruskie” odsmażone:

Do tego gęsta śmietana, albo skwarki i pycha :-)

Smacznego!

Knedle ze śliwkami

600 g ugotowanych, ostudzonych ziemniaków

300 g mąki

2 jajka

sól

wydrylowanie śliwki – z tej ilości ciasta wychodzi mi ok. 12-14 knedli – wiec tyle sztuk śliwek potrzeba i tyle samo kostek cukru

cukier cynamonowy do posypania

Ziemniaki dobrze rozgnieść – praską albo widelcem, dodać jajka i wyrabiając dodawać stopniowo mąkę i szczyptę soli. Z ciasta uformować wałek średnicy 3-4 cm, pokroić go na kawałki grubości 3 cm. Każdy kawałek spłaszczyć dłonią. Położyć na nim śliwkę, do której zamiast pestki została włożona kostka cukru. Zalepić śliwkę ciastem tak by powstała kula. Gotowe knedle wrzucić do osolonej wrzącej wody. Poczekać aż wypłyną i gotować jakieś 4 minuty.

Ostrożnie wyjmować łyżką cedzakową i podawać polane masłem i posypane cukrem cynamonowym.