Archiwa kategorii: Przekąski

Latkes – placki ziemniaczne

latkeslatkes

pół kilo startych grubo ziemniaków

średnia starta cebula

1 jajko

sól i pieprz do smaku

1 lub dwie łyżki mąki pszennej

olej do smażenia

Starte ziemniaki włożyłam do miski z zimną wodą. Przepłukałam a następnie odcisnęłam w papierowym ręczniku i przełożyłam do durszlaka, by odciekły.  Cebulę wymieszałam w sporej misce z jajkiem – dodałam soli i pieprzu do smaku. Następnie dodałam ziemniaki i wymieszałam. Dodałam mąki – tyle by masę troszkę zagęścić i „związać”.

Niewielką porcję masy nakładałam na rozgrzany na patelni olej i smażyłam na złoto z każdej strony. Tak po 3-4 minuty z każdej strony.

Pycha.

Niedzielna bruschetta z mozzarellą

bruschetta

bagietka pokrojona w kromki – albo inna pszenna bułka

dojrzałe pomidory – bez skóry, siekane

mozzarella

czosnek

bazylia

sól i pieprz

oliwa i ewentualnie ocet balsamiczny

Kromki bagietki polewamy oliwą i zapiekamy w dobrze nagrzanym piekarniku na złoto.

Na tak przygotowany chleb kładę siekane pomidory wymieszane z czosnkiem, oliwą, solą i pieprzem oraz mozzarellę i bazylię. Całość można polać octem balsamicznym.

bruschetta

Za niedzielny obiad dziękuję mężowi.

Szparagi z szynką parmeńską

szparagi z szynka

To bardzo proste, ale i bardzo smaczne danie.

Wystarczy ugotować szparagi (białe, cienkie gotuję 4 minuty na parze – wcześniej obieram je do 2/3 wysokości i odcinam zdrewniały koniec) i zawinąć je w szynkę parmeńską. Można podać do nich sos majonezowy, jogurtowy, czosnkowy albo musztardowy, ale według mnie same szparagi z szynką są idealne i nic więcej mi nie trzeba.

szparagi z szynka

szparagi z szynka

Pasztet z kurzych wątróbek

Przepis genialny, pasztet smaczny – przepis znalazłam na stronie Davida Lebovitza.

 pasztet

pasztet

180 g kaczego smalcu – ja dostałam gęsi smalec

 1 obrana i drobno siekana cebula – może być szalotka

450 g kurzych wątróbek – oczyszczonych i wymytych

1 łyżeczka soli

1 łyżeczka mielonego, czarnego pieprzu

3 duże, gotowane na twardo jajka

2 łyżeczki czerwonego octu winnego

łyżeczka porto

szczypta ostrej papryki

kilka gałązek tymianku

Składniki na galaretkę:

2 łyżki wody

155 g porto

2 łyżeczki cukru – jeśli porto jest słodkie bardzo, to trzeba pominąć

łyżeczka żelatyny

szczypta mielonego ziela angielskiego

Zaczęłam od podsmażenia cebulki na gęsim smalcu. Dużej ilości smalcu – ok 1/4 z tych 180 g. Cebulkę trzeba smażyć tak długo, aż ściemnieje i się skarmelizuje. To trwa jakieś 10-15 minut, ale trzeba to robić ostrożnie i na małym ogniu. Gotową cebulkę przełożyłam na papier kuchenny, żeby osączyć tłuszcz.

Następnie na tej samej patelni rozgrzałam kolejne 1/4 smalcu i podsmażyłam na nim wątróbki z tymiankiem. Można wrzucić całe gałązki (trzeba je usunąć po smażeniu) albo oskubać listki i tylko je dodać. Do wątróbek dodałam soli i mielonego pieprzu. Wątróbkę trzeba smażyć na dużym ogniu, ale krótko – muszą być w środku różowe.

Teraz czas na miksowanie.: W blenderze zmiksowałam ugotowane na twardo jajka. Dodałam wątróbki, cebulkę, ocet winny i porto oraz paprykę. Całość zmiksowałam na gładką masę. Następnie dodałam smalec gęsi. Zmiksowałam. Można ewentualnie dodać jeszcze soli i pieprzu do smaku.

Masę przełożyłam do szklanego pojemnika i starałam się ją z wierzchu wygładzić, ale tak średnio mi to wyszło. Odstawiłam masę do przestudzenia. A zimną wstawiłam do lodówki do stężenia. Musi postać godzinę a najlepiej 2 albo 3.

Na koniec zrobiłam galaretkę z porto. Kupiłam do tego żelatynę, której nie trzeba gotować. Porto, wodę, cukier i ziele podgrzałam. Dodałam żelatynę i wymieszałam, aż się rozpuściła. Odstawiłam ją do przestygnięcia. Zimną żelatyną z porto zalałam pasztet i wstawiłam całość do lodówki, by galaretka stężała.

To wszystko. A efekt? Genialny :-)

Miodełko – domowe smarowidło z miodu i masła

miodelkoMiodełko, to miks masła (ale takiego masła prawdziwego, 82-83% a nie mieszanki masła z margaryną) z miodem naturalnym. Proporcje są dowolne – kwestia gustu.

Masło musi mieć temperaturę pokojową – musi być bardziej niż miękkie. W sporej misce wymieszała masło z płynnym miodem – trzeba tak długo mieszać aż powstanie w miarę jednolita masa. Potem trzeba całość schłodzić w lodówce i gotowe miodełko do smarowania chleba.

miodelko

miodelko

Faszerowane kwiaty cukinii

Proste i smaczne. Trzeba tylko kupić/zdobyć kwiaty cukinii.

kwiat cukinii

Kupić kremowy twarożek, czosnek i na przykład bazylię albo miętę. Serek zmiksowałam z czosnkiem, solą i ziołami. Nafaszerowałam nim kwiaty cukinii i zjadłam. Ale można je jeszcze usmażyć – saute na gorącym oleju albo dodatkowo zamoczone w cieście naleśnikowym.

Ja wybrałam wersję light. Jedyne na co trzeba uważać to na to by kwiaty dobrze wypłukać z piasku. No i nie zniszczyć kwiatów.

kwiat cukinii

Pasta z makreli

Kolejny smak dzieciństwa :-)

 pasta z makreli

Do zrobienia pasty potrzebna jest jedna makrela wędzona – najlepiej taka naturalnie wędzona – obrana ze skóry i ości. Do tego białego sera i cebula drobno posiekana. Ewentualnie wyciśnięty czosnek. Do przyprawienia: sól i łagodna (albo ostra), podwędzana węgierska papryka.

 pasta z makreli

Makrelę i cebulę (ewentualnie czosnek) wrzuciłam do blendera i miksowałam 2-3 minuty. Następnie dodałam przyprawy i twaróg, ale rozdrobniony i stopniowo. Miksowałam tak długo aż wyszła gładka masa. Gdyby masa była za gęsta można dodać trochę jogurtu naturalnego.

To wszystko :-) Smacznego

Domowe pate z kurzych wątróbek

Pate to prawie polski pasztet, ale nie do końca, bo bez długiego pieczenia. To szybka wersja bardzo smacznego „smarowidła” na kanapki czy grzanki.

patepatepate

120-130 g masła

pół kilo kurzych wątróbek

dwie gałązki rozmarynu (może być łyżeczka suszonego) albo tymianku

jedna spora szalotka – drobno siekana

5 łyżek koniaku albo wina marsala albo brandy

sól i pieprz do smaku

można dodać gałki muszkatołowej

Wątróbki – oczyszczone i pokrojone na drobniejsze części – podsmażyłam na maśle. Powinny być obsmażone z zewnątrz, ale w środku wciąż lekko różowe, ale nie krwiste. To trwa zwykle 3-5 minut. Zdjęłam je z patelni i na masło wyłożyłam posiekaną cebulkę i gałązki rozmarynu – podsmażyłam, dolałam koniaku i całość podsmażyłam aż połowa płynu odparowała. Wyrzuciłam rozmaryn a płyn z patelni przelałam do blendera, dodałam wątróbki i zmiksowałam, następnie dodałam resztę masła oraz soli, pieprzu i gałki do smaku. Całość zmiksowałam na gładką masę.

Przełożyłam do pojemników, schłodziłam i wstawiłam do lodówki.

Na wierzchu pate można polać cienką warstwą roztopionego, klarowanego masła, kiedy stężeje utworzy „warstwę ochronną”.

PS: do masy można dodawać różne przyprawy i alkohole. Moim zdaniem bardzo pasuje do tego pietruszka, ale można dodać kapary i oczywiście czosnek. Wariacji smakowych jest nieskończenie wiele.

Kanapka z pastą jajeczną

Zbliża się Wielkanoc a jak Wielkanoc to jajka. Nie potrafiłam się oprzeć pomysłowi zjedzenia kanapki z pastą jajeczną, która Amerykanie nazywają sałatka jajeczną. Nie ma zresztą znaczenia jak się nazywa, ale jak smakuje… A smakuje bajecznie :-)

Wykonanie jest bajecznie proste:

kilka kromek chleba

8 gotowanych na twardo jajek

ok 8-10 łyżek majonezu

sól i pieprz

siekany szczypiorek i koperek

Ugotowane i obrane z łupin jajka należy włożyć do sporej miski – 4 jajka zostają całe z z czterech kolejnych w misce zostawiamy tylko żółtka – białka można użyć do czego innego albo zjeść :-) Trzeba je dokładnie posiekać – najlepiej pokroić nożem a potem posiekać widelcem. Dodać majonez, sól i pieprz do smaku i wymieszać. Na koniec dodać posiekanej zieleniny i dokładnie wymieszać. Następnie nałożyć pasty na kromkę chleba, przykryć drugą i gotowe.

To jest wersja podstawowa – bardziej wysublimowane wersje zawierają mieszankę majonezu i musztardy, na paście jajecznej jest ułożona sałata, ostre papryczki a do pasty jajecznej nawet dodaje się np. awokado.