Archiwa kategorii: Ryby i owoce morza

Tagliatelle z vongolami w sosie z białego wina

vongole12

To proste, ale jednocześnie bardzo efektowne danie. I bardzo szybkie w przygotowaniu.

vongole123vongole1siatka vongoli – ok 1/2 kg

makaron spaghetti/linguini/tagliatelle

pęczek posiekanej pietruszki

kilka posiekanych ząbków czosnku

 2-3 kieliszki białego, wytrawnego wina

szczypta płatków chilli

 trochę soli

 trochę pieprzu

pół łyżki masła

oliwa do smażenia

Trzeba przede wszystkim kupić świeże vongole, czyli małże wenus, ale w naszych restauracjach raczej tej nazwy się nie używa – tylko włoskie vongole. To małe i smaczne skorupiaki. Trzeba je dobrze wymyć i wypłukać. Otwarte muszle lepiej wyrzucić. Można te otwarte „puknąć” trzonkiem noża – jeśli się nie zamkną, to do kosza.

Przygotowanie dania zaczynam od gotowania makaronu. Ja wybrałam tagliatelle, ale tylko dlatego, że taki makaron miałam „pod ręką”.

Na pięć minut przed końcem gotowania makaronu zaczynamy smażyć małże.

Na dużej, szerokiej i głębokiej patelni na oliwie podsmażyłam lekko posiekany czosnek, dodałam łodygi pietruszki i szczyptę płatków chilli. Zamieszałam i dodałam małże. Potrząsnęłam patelnią, dolałam dwa kieliszki wina i smażyłam całość 3-4 minuty na mocnym ogniu pod przykrywka.

W tym czasie powinien dogotować się makaron, który przerzucam na patelnię z vongolami. Nie odcedzam go, po prostu przekładam łyżką do spaghetti z garna na patelnię, dodaje masło i pozostałą pietruszkę i całość mieszam. Czasem mieszam łyżką a czasem tylko potrząsam patelnią. Dusze około minuty, tak by makaron nasiąkł sosem.

To wszystko, obiad gotowy. Smacznego.

vongole1234

Marynowany tuńczyk z grilla

tunak1 trzy lub cztery steki z tuńczyka – grubości ok. kciuka

Marynata:

30 ml sosu sojowego jasnego

30 ml oliwy

ćwierć łyżeczki granulowanego czosnku

łyżka cukru brązowego

Marynatę trzeba bardzo dobrze wymieszać i wlać do torebki strunowej – taka jest najwygodniejsza, bo można ją zamknąć w miarę szczelnie. Do woreczka wkładamy steki i odkładamy do lodówki na co najmniej 30 minut. W połowie warto je odwrócić na drugą stronę.

Wymoczone steki wystarczy usmażyć na dobrze rozgrzanej patelni grillowej (albo na grillu, albo na zwykłej patelni) – wystarczy minuta i 20 sekund na każdą stronę. Lubię krwiste steki – dla mnie minuta wystarczy.tunak2To jedno z najprostszych i jednocześnie najlepszych dań jakie robimy i lubimy. Tuńczyk jest bardzo sycący i w zasadzie mogę go jeść bez „zapychaczy”, np ryżu. Mi w zupełności wystarczy sałata z sosem vinaigrette. Pycha

Śledzie wielkanocne w oleju i z cebulką

Śledzie w oleju z cebulką

śledź w olejuśledź w olejuśledź w olejuśledź w oleju

płaty śledziowe – ale prawdziwe śledzie, nie a la matias czy z tacki pewnej niemieckiej firmy

najlepsze byłyby matjasy, ale w Polsce ciężko je dostać

wymoczone płaty (w zależności od zasolenia trzeba je moczyć w mleku od 2 do 12 godzin) pokroiłam w niewielkie kawałki

Zalałam dobrej jakości olejem bezsmakowym i zasypałam dużą ilością cebuli posiekanej w drobną kostkę. Odstawiłam na co najmniej godzinę.

Krewetki saganaki (Γαρίδες Σαγανάκι)

Proste i smaczne greckie danie. Wspomnienie greckich wakacji.

To bardzo proste, ale smaczne danie.

krewetki saganaki

krewetki saganaki

puszka pomidorów – najlepiej posiekanych, bez skóry

duża szalotka

 4 ząbki czosnku

spory kawałek fety greckiej – naprawdę warto zainwestować w oryginalną

24-30 krewetek – sporych

pół szklanki wina wytrawnego białego

2 łyżki ouzo

1/4 szklanki rosołu albo wody

sporo oregano – najlepiej greckiego

sól (oszczędnie, bo feta jest słona) i pieprz

W garnku o grubym dnie rozgrzałam oliwę i podsmażyłam na niej posiekany czosnek i szalotkę. Dusiłam tak długo aż się zeszkliły i zmiękły. Dodałam pomidorów i poddusiłam – następnie dodałam wina, ouzo i rosołu. Wymieszałam, zagotowałam i dosypałam sporo oregano. Dusiłam tak długo, aż połowa płynu odparowała.

Na Patelni krotko obsmażyłam krewetki. Tak by się lekko zaróżowiły. Przełożyłam je do naczynia żaroodpornego.

Odparowany sos pomidorowy można doprawić solą i pieprzem – a następnie zalać nim krewetki. Na wierzchu pokruszyłam dużo fety i całość wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 220 stopni C na jakieś 15-20 minut. Feta powinna się rozpuścić. Moja się „nie do końca rozpuściła” – niestety…

Krewetki na ostro z makaronem ryżowym

To jest obiad „resztkowy”. Krewetki „wczorajsze” – smażone w oliwie z dodatkiem czosnku i suszonego peperoncino. Wystarczyło je odgrzać na patelni.

Do tego zrobiłam makaron ryżowy – jest genialnie prosty – wystarczy zalać go wrzątkiem i odstawić na kilka minut. Miękki makaron odcedziłam i dorzuciłam na patelnię z krewetkami. Podsmażyłam krótko i danie gotowe.

krewetki z makaronem ryżowym

Ryba pieczona w soli

To miał być eksperyment, premiera kulinarna. Moim zdaniem się udało, ale wśród współjadaczy zdania były podzielone. Marudzili, że za słone (dorsz) i za wilgotne (dorada w soli). Mnie smakowało :-)

Zaczęło się od kupienia 1 dorsza i 5 dorad. Dorsz był sprawiony i bez głowy, ale dorady całe i z wnętrznościami. Patrosząc je przypomniałam sobie czemu tego nie lubię robić, ale czegóż się nie robi dla smacznego obiadu.

Ryby sprawione, umyte i osuszone. Do 2 dorad włożyłam kilka ząbków czosnku, gałązki tymianku i pół plasterka cytryny.

doradadorada

Dorsz został zasypany solą. 4 dorady też zasypane solą gruboziarnistą i skropione wodą. Potrzeba około kilograma soli na 1 rybę. Trzeba też sól solidnie skropić – musi powstać warstwa – skorupa z soli wokół ryby.

ryba w soli

Jedną doradę po prostu zawinęłam w folię aluminiową. Bez soli i bez tłuszczu.

Ryby zostały wstawione do piekarnika nagrzanego do 250 stopni na około 30 minut.

dorada

doradadorada

Moim zdaniem wyszły rewelacyjnie – zwłaszcza dorada. I ta w soli, i ta saute.

Podczas pieczenia mięso przeszedł zapach tymianku, cytryny i czosnku. Rewelacja

Dorsz był za słony, trzeba kupować takiego z głową.

No i muszę popracować nad jakością solnej skorupy oraz techniką oswobadzania ryby spod soli.

Nanbanzuke – ryba po japońsku

400 g filetów z mintaja, dorsza, makreli, flądry albo morszczuka
mąki ziemniaczanej do panierowania ryby
1 duża marchew (albo 2 małe) pokrojona w cienkie słupki albo starta na grubych oczkach tarki
1/2 zielonej papryki pokrojonej w cienkie paseczki
olej do smażenia
Sos:
1/2 szklanki sosu sojowego jasnego
szklanka octu ryżowego
1/2 szklanki przegotowanej, chłodnej wody
pół łyżeczki ostrej papryki
4 łyżki cukru
pół łyżeczki soli
liść laurowy

duża cebula pokrojona w cienkie talarki

Rybę pokroiłam na małe kawałki – takie na jeden kęs i obtoczyłam w mące. Usmażyłam na oleju na złoto a potem odłożyłam na talerzu – na papier żeby obciekł nadmiar tłuszczu.
Przestudzoną rybę przełożyłam do szklanego naczynia, na nią startą marchew, pokrojoną cebulę i paprykę w paski i całość zalać marynatą – składniki na sos zmieszać i odstawić na chwilę żeby smaki się przegryzły.
To wszystko. Uwielbiam to danie. Jest proste i smaczne, kwaśne i słone. Idealne.

Ryba w galarecie – Gefilte fisz



ok. 800 g fileta ze szczupaka lub innej białej ryby + cały karp
2-3 posiekane cebule
4 łyżki pokruszonej macy albo bułki tartej
2 jajka
2 łyżeczki soli
1 łyżeczka mielonego pieprzu
dwie garści rodzynków 

Bulion:

odpadki rybne (głowa, skóra, kręgosłup, ości)
2 marchewki
2 cebule
sól
pieprz

Rybę trzeba dokładnie oczyścić, oskrobać, odciąć głowę, usunąć oczy i skrzela. Głowę dokładnie umyć i zachować do przygotowania bulionu.

Teraz trzeba zdjąć skórę z ryby i usunąć kręgosłup. Dokładnie umyć i włożyć do garnka razem z głową – zalać dwoma litrami wody i wrzucić marchewkę oraz cebule pokrojone w plastry. Doprawić sola i pieprzem i zagotować, zmniejszyć ogień i odstawić.

Teraz czas na klopsiki – trzeba zmielić pozbawione ości mięso. Dodać posiekaną drobno cebulę, macę, jajka i wodę, posolić i pieprzyć do smaku. Wszystko trzeba teraz wymieszać i odstawić na chwilkę. Następnie ulepić pulpety. Do wrzącego bulionu rybnego wlać 3 łyżki bardzo zimnej wody i włożyć pulpety jeden po drugim. Przykryć i gotować godzinę na maleńkim ogniu. Zdjąć pokrywkę i gotować jeszcze pół godziny. Ostudzić, wyjąć pulpety i ułożyć je na półmisku. Bulion przecedzić przez sitko – ma być gęstawy i mętny. Marchewkę położyć między pulpetami, posypać rodzynkami i całość polać bulionem. Ostudzić. Wstawić na noc do lodówki.

Jeśli lubicie słodkawą rybę w galarecie to można wywar pod koniec gotowania nieco dosłodzić albo od razu dać więcej marchewki.

Jeżeli wydaje wam się, że galareta może być za mało sztywna, można dodać trochę żelatyny – już po wyjęciu ryby i po przecedzeniu całości. Ale nie wolno przesadzić, nie chodzi o to by galareta była twarda jak zelówka.

Nie jest to danie skomplikowane ale niewątpliwie pracochłonne – zwłaszcza wygrzebywanie ości z mięsa jest żmudne. No i filetowanie karpia czy szczupaka – trzeba mieć wprawę. Jak się jej nie ma – ja nie mam – to trwa to dwa razy tyle co trzeba. Ale efekt jest smaczny. O ile lubicie ryby, rzecz jasna.

Wesołych i spokojnych i smacznych Świąt. No i bogatego Mikołaja/Gwiazdora/Dzieciątka ;-)

 

Krewetki na ostro!

kilogram krewetek – surowych! najlepiej już obranych – rozmrożonych jeśli były zamrożone

białe wytrawne wino – około szklanki, może trochę mniej

6-8 ząbków czosnku

2 małe czerwone papryczki chilli

olej do smażenia

Na dużej patelni lub w szerokim garnku stalowym rozgrzać olej, wrzucić posiekany czosnek, posiekaną papryczkę i krótko podsmażyć. Na to wrzucić przygotowane krewetki i zamieszać. Dolać wina i smażyć całość aż krewetki zrobią się ładnie różowe.

To wszystko.

Smacznego!

PS Właściwie można je jeszcze posypać siekana, zieloną kolendrą. Chyba, ze ktoś nie lubi kolendry ;-)