Archiwa kategorii: Tarty

Tarta czekoladowa z solą

tarta111 tarta222

Kruche ciasto:

250 g maki pszennej

50 g cukru-pudru

125 g masła

1 jajko

szczypta soli

łyżka, albo dwie pełnotłustego  mleka

Kruche ciasto robię najprostszą metodą z możliwych: do malaksera wsypuję mąkę, cukier i miksując dodaje zimne, pokrojone w drobną kostkę masło. Dodaję soli i jajko. Miksuję całość, ale krótko – na tyle tylko by powstała masa przypominająca mokry piasek. Jeśli jest za sucha dodaję łyżkę mleka. Wysypuję masę na folię spożywczą i nie wyrabiając zbijam w kulę. Zawijam w folię i wstawiam do lodówki na godzinę. Najlepiej ciasto zrobić nawet dzień wcześniej i przetrzymać w lodówce.

Schłodzone ciasto rozwałkowuje na dość cienki placek, ale nie za cienki, żeby nie popękało i wykładam nim formę do tarty (23 cm) – forma musi być dobrze wysmarowana masłem i wysypana mąka. Najlepsza jest taka z wyjmowanym dnem, wtedy nie ma problemu z wydostaniem tarty.

Na spód tarty kładę papier do pieczenia i wysypuje na niego ceramiczne kulki do pieczenia (można użyć suchej fasoli) – wstawiam formę do piekarnika nagrzanego do 280 stopni C na 10-15 minut. Następnie zdejmuję papier z kulkami i wstawiam ciasto na jeszcze 15 minut – musi się zezłocić. Nie wolno go jednak spalić.

Gotowe wyjmuję żeby lekko ostygło.

W czasie pieczenia robię masę czekoladową:

300 ml tłustej śmietanki 36 proc. (w przepisie oryginalnym jest angielski double cream)

2 łyżki cukru

szczypta soli

50 g masła w temperaturze pokojowej

200 g czekolady o 70 proc. zawartości kakao

50 ml mleka

+ fleur de sel de Camargue – czyli płatki morskiej soli do posypania tarty

Do garnka wrzucam śmietankę, cukier oraz sól i doprowadzam do wrzenia. Musi się zagotować, ale trzeba uważać żeby nie przypalić masy. Zaraz po zagotowaniu odstawiam śmietankę na bok i dodaję masło i czekoladę – mieszam tak długo aż się wszystko dokładnie rozpuści. Czekam kilka minut aż nieco ostygnie i dodaje mleko – mieszając, aż powstanie gładka i jedwabista masa, którą można już przelać do upieczonego spodu od tarty.

W oryginalnym przepisie Jamie Oliver zapewnia, że po 2 godzinach masa powinna się zsiąść. Może jak się użyje double cream to działa, ja po 2 godzinach posypałam tartę płatkami soli de Camargue i wstawiłam ją do lodówki. Po jakichś 2 godzinach się zsiadła. I była genialnie czekoladowa.

Prosta tarta czekoladowa

tarta czekoladowa

Proporcje na dwie tarty o średnicy 24 cm

CIASTO:

500 g maki pszennej

250 g masła – zimnego i pokrojonego w kostkę

szczypta soli

4 łyżki drobnego cukru

2 jajka

MASA CZEKOLADOWA:

230-240 ml gęstej śmietany

115 ml mleka pełnotłustego

szczypta soli

ekstrakt waniliowy

230 g czekolady – najlepiej takiej 70%

ok. 4 łyżek złotego cukru trzcinowego

2 jajka

Zaczęłam od zrobienia ciasta kruchego. Robię najbardziej bezproblemową metodą na świecie: do blendera wsypuje sypkie składniki – dodaję masło i miksuję. Na koniec dodaje jajko i dalej miksuję. Najlepiej pulsacyjnie. Ciasto powinno zmieniać konsystencję. Najpierw powstanie coś w rodzaju mokrego piasku a po dodaniu jajka zacznie się bardziej lepić i można uformować kulę. Jeśli nie będzie chciało się lepić można dodać trochę zimnej wody. Gotowe ciasto zawinęłam w folię i wstawiłam na 2 godziny do lodówki.

Schłodzone ciasto rozwałkowałam na cienki placek i wyłożyłam nim formę do tarty o wyjmowanym dnie. Formę trzeba koniecznie nasmarować masłem, inaczej jest problem z wydostaniem tarty. Wstawiłam ciasto znów na 30 min do lodówki. Następnie wyłożyłam je papierem do pieczenia, a na papier wysypałam kulki ceramiczne do pieczenia i całość wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 220 stopni. Piekłam około 20 minut. Ciasto musi być złote, ale nie wolno go spalić.

W tym czasie zrobiłam masę czekoladową. Śmietanę i mleko zagrzałam w garnuszku – musi zawrzeć, ale nie wolno go przegotować. Zdjęłam z ognia i dodałam pokruszoną czekoladę oraz cukier, wymieszałam aż się rozpuściła dokładnie. Dodałam soli i ekstraktu waniliowego. Dokładnie wymieszałam. Wszystkie składniki muszą się dokładnie rozpuścić i połączyć.

Masa musi teraz przestygnąć. Do lekko letniej dodałam jajka i dokładnie wymieszałam.

Upieczone i przestudzone spody do tarty wypełniłam masą czekoladową i wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni C na 20 minut. Jeśli ciasto podczas pieczenia zacznie pękać albo zaczną powstawać bąble – trzeba je szybko wyciągnąć. W moim piekarniku wystarczy właśnie 20 minut na 180 stopniach.

Francuska tarta z morelami

Francuska tarta z doskonałymi polskimi morelami.

tarta morelowa

tarta morelowa

250 g mąki pszennej

145 g cukru pudru

mała szczypta soli

180 g masła prosto z lodówki

4 łyżki lodowatej wody

800 g-850 g moreli – bez pestek i pokrojonych na połówki

W blenderze zmiksowałam mąkę, sól i 3 łyżki cukru pudru. Dodałam pokrojone w kosteczkę masło, aż masa zaczęła przypominać mokry piasek. Następnie dodałam wodę – masa powinna być gładka. Ciasto zawinęłam w folie i włożyłam na 30 minut do zamrażalnika. Można je też zrobić wieczorem i trzymać przez noc w lodówce.

Morele ułożyłam w misce i posypałam pozostałym cukrem i odstawiłam.

Schłodzone ciasto rozwałkowałam i wyłożyłam na wysmarowanej masłem formie do tarty. takiej ok o średnicy 30 cm. ale nie przycięłam nadmiaru ciasta po bokach. Na cieście ułożyłam morele, okrągłą częścią do dołu – zostawiając trochę miejsca od ścianek. Morele można polać sokiem z cukrem, który został w misce, albo posmarować dżemem morelowym – lekko podgrzanym.

Zagięłam ciast, które zostało po bokach – zakrywając część moreli, ale większość zostawiając odkrytych. Wierzch ciasta posmarowałam wodą. Tak przygotowana tartę wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 190 stopni C i piekłam przez około 45 minut – tak by ciasto się „zarumieniło”.

Zamiast jednej dużej tarty można tez zrobić kilka mniejszych. Można też darować sobie wygibasy z bokami ciasta. Warto za to posypać wierzch, przed pieczeniem płatkami migdałów.

Letnia tarta z owocami

To bardzo prosty przepis i efektowny.
Trzeba tylko mieć spód do tarty, którego zrobienie jest banalnie proste.


250 g mąki pszennej

4 łyżki cukru pudru

szczypta soli

6-8 łyżek bardzo zimnej wody

130 g zimnego – posiekanego drobno masła

Ciasto zrobiłam najprostszym możliwym sposobem: wszystkie suche składniki wsypałam do miksera, dodałam masło i zmiksowałam aż powstało coś co przypomina okruszki chleba. Następnie powoli dodałam wodę, miksując pulsacyjnie aż powstała kulka ciasta. Nie wolno go za długo wyrabiać! Gotowe ciasto zawinęłam w folię i włożyłam na 2 godziny do lodówki.

Schłodzone ciasto rozwałkowałam i wyłożyłam na wysmarowaną masłem formę do tarty o średnicy 23 cm. Spód ciasta nakłułam widelcem, wyłożyłam pergaminem na który wysypałam ceramiczne kulki do pieczenia (genialny wynalazek!). Ciasto wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 190 stopni C na 20 minut. Po 20 minutach zdjęłam pergamin z kulkami i dalej piekłam ciasto jakieś 15 minut. Musi się zrumienić.

Krem:

250 g mascarpone

cukier puder

100-120 g gęstej śmietany 18%

Na przestudzonym cieście rozsmarowałam mascarpone wymieszane ze śmietaną i cukrem pudrem. Nie może być za słodkie ani za kwaśne.

A na masę położyłam owoce – w tym przypadku borówki, ale mogą być porzeczki, maliny, truskawki czy jeżyny. Całość posypałam cukrem-pudrem. To wszystko. Smacznego.

PS Trzeba koniecznie wałkować ciasto a nie wyklejać je ręcznie w formie. Pójście na skróty spowodowało u mnie, że ciasto popękało. Jakoś udało mi się je podratować, zasypując puste przestrzenie pokruszonymi herbatnikami. Zadziałało ale tak na słowo honoru.

Tarta rabarbarowo-truskawkowa


Ciasto:

125 g mąki pszennej

2 łyżki cukru pudru

szczypta soli

3-4 łyżki bardzo zimnej wody

55-60 g zimnego – posiekanego drobno masła

Farsz1:

4 czubate łyżki mascarpone

2 łyżki gęstej, kwaśniej śmietany

łyżka cukru pudru

Farsz2:

pół kilo rabarbaru

ok. 200 g truskawek

cukier ok 4 -5 łyżek

sok z połowy cytryny

Ciasto zrobiłam najprostszym możliwym sposobem: wszystkie suche składniki wsypałam do miksera, dodałam masło i zmiksowałam aż powstało coś co przypomina okruszki chleba. Następnie powoli dodałam wodę, miksując pulsacyjnie aż powstała kulka ciasta. Nie wolno go za długo wyrabiać! Gotowe ciasto zawinęłam w folię i włożyłam na 2 godziny do lodówki.

W tym czasie obrałam rabarbar i pokroiłam go w drobne kawałki – zasypałam cukrem i powoli dusiłam aż zmiękł. Następnie dodałam pokrojone w ćwiartki truskawki, wymieszałam, dodałam soku z cytryny i dusiłam na małym ogniu ok 2 godzin. Chodzi głownie o to, by odparował nadmiar płynu.

Schłodzone ciasto rozwałkowałam i wyłożyłam na wysmarowaną masłem formę do tarty o średnicy 23 cm. Spód ciasta nakłułam widelcem, wyłożyłam folią aluminiową na którą wysypałam fasolę. Ciasto wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 190 stopni C na 20 minut. Po 20 minutach zdjęłam folię z fasolą i dalej piekłam ciasto jakieś 15 minut. Musi się zrumienić.

W tym czasie zrobiłam masę z mascarpone i śmietany oraz cukru – po prostu wszystko dokładnie wymieszałam.

Mascarpone rozsmarowałam na przestudzonym cieście – całość wstawiłam do lodówki na 40 minut. Na schłodzone mascarpone nałożyłam masę rabarbarowo-truskawkową. Tartę wstawiłam do lodówki na godzinę. I gotowe.

Przepis na ciasto na tartę jest standardowy ale pomysł na „górę” wzięłam od Davida Lebovitza.

Tarta z jabłkami

CIASTO:

250 g mąki

140-150 g zimnego masła

około pół szklanki bardzo zimnej wody

szczypta soli

60 g cukru pudru

Z podanych składników szybko zagnieść gładkie ciasto i zawinięte  w folie

włożyć do lodówki na co najmniej 2 godziny. Można na całą noc.

Schłodzone ciasto rozwałkować na placek i wyłożyć nim formę do tart o średnicy 28-30 cm. Dobrze docisnąć ciasto do brzegów i spod nakłuwać widelcem. Całość ponownie wstawić do lodówki.

FARSZ:

8 jabłek – ja wzięłam szare renety

2 jajka

150 g cukru

250 ml śmietanki 30%

Jabłka obrać, pozbawić gniazd nasiennych i pokroić w plastry, które następnie symetrycznie należy ułożyć na spodzie tarty. Jajka, cukier i śmietankę zmieszać dokładnie i zalać tym jabłka.

Wstawić do piekarnika nagrzanego do 185 stopni C na około 45 minut. Wszystko zależy od piekarnika. Trzeba uważać by jabłka się nie spaliły.

PS: Ja ciasto robię często z wyprzedzeniem i trzymam w lodówce. Czasem zamrażam, by użyć w sytuacjach awaryjnych. To samo ciasto (tylko bez cukru!!) nadaje się do robienia tart słonych. Zamiast jabłek można na przykład użyć kalafiora czy brokułów.

Kruszonka z jabłkami

 

2 duże jabłka – twarde i kwaskowate

2 brzoskwinie – twarde i słodkie

1/2 kg mąki pszennej

300 g masła

150 g cukru pudru albo drobnego cukru do pieczenia

łyżeczka ekstraktu z wanilii

2 żółtka

2-3 łyżki śmietany

100 g cukru

masło do wysmarowania formy

3 łyżki cukru pudru do posypania ciasta

Mąkę trzeba dobrze posiekać z chłodnym masłem oraz z cukrem pudrem. Następnie dodać żółtka, śmietanę i 1 torebkę cukru waniliowego. Siekać wszystko przez chwile a potem szybko zagnieść ciasto i zawinąć je w folie – włożyć do zamrażalnika aż stwardnieje ale nie zamrozi się zupełnie.

Połowę zimnego ciasta zetrzeć na tarce na wysmarowana formę. Przyklepać lekko dłonią. Ważne by ciasto pokryło cały spod blachy. Następnie na cieście ułożyć starte na grubych oczkach tarki jabłka i brzoskwinie. Jabłka muszą być bez skorek i gniazd nasiennych a z brzoskwinie trzeba koniecznie usunąć skórę i pestkę. Jabłka i brzoskwinie posypać 100g cukru – chyba, że są bardzo słodkie. Na to wszystko zetrzeć drugą połowę ciasta. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec 45 – 50 minut.

Po upieczeniu ciasto posypać mieszanką cukru pudru i drugiej torebki cukru waniliowego.

PS: robiąc kruszonkę z jabłkami, wzięłam za małą forme, zostało mi ciasta, więc postanowiłam „na deser” zrobić kruchej tarty ze śliwkami:

Ciastem wylepiłam natłuszczoną formę tartową, położyłam pokrojone drobno śliwki, posypałam grubym cukrem trzcinowym i piekłam 40 minut. O 5 minut za długo – koleżanki skrytykowały, ze ciasto za mocno spieczone po bokach. Wystarczy więc 35 minut. Tarta była naprawdę cieniutka.