Archiwa kategorii: Wigilia

Proste ciasto z żurawiną

zurawina-ciasto zurawina-ciasto23 łyżki masła w temperaturze pokojowej (40-50 g)

200 g białego, drobnego cukru

250 g mąki pszennej

duża szczypta drobnej soli

3 łyżeczki proszku do pieczenia

około 250 ml mleka

około 400 g surowych, niemrożonych żurawin (albo borówek) – przebranych, oczyszczonych, wypłukanych i osuszonych

Zrobienie tego ciasta jest bajecznie proste.

Mąkę, proszek do pieczenia i sól wymieszałam w jednej misce dość dokładnie.

Masło utarłam z cukrem mikserem na jednolita masę. Wsypałam połowę suchych składników i wlałam połowę mleka. Wymieszałam dokładnie i dodałam resztę mąki. Cały czas mieszając dolewałam po trochu mleka. Masa powinna być dość zwarta ale jeśli będzie za sucha można dodać mleka. Ja  od siebie dodałam do masy ekstraktu z kwiatów pomarańczy.

Na koniec do masy dodałam żurawinę i bardzo ostrożnie wymieszałam całość. Generalnie chodzi o to by nie zmiażdżyć za dużo owoców.

Gotowe ciasto przełożyłam do formy tortowej wysmarowanej masłem i wyłożonej na spodzie papierem do pieczenia. I wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni C na 45 – 50 minut. Ja piekłam w sumie 55 minut, po 45 środek był niedopieczony.

Upieczone ciasto odstawiłam do przestygnięcia w formie. Przed podaniem posypałam cukrem pudrem. Jest jednocześnie kwaśne i słodkie i zaskakująco lekkie.

Przepis znaleziony w internecie.

Śledzie w sherry

śledzie w sherry

dobre, prawdziwe i tłuste śledzie moczone w sherry

czerwona cebula pokrojona w cienkie talarki

koperek 

Wystarczy śledzie pokroić – dowolnie – udekorować koperkiem i cebulą. Gotowe.

W sumie miały być rolmopsy, ale śledzie były tak dobre, że nie trzeba było ich w żaden sposób „poprawiać”. Minimum dodatków, maksimum smaku.

Kulebiak z kapustą i grzybami

kulebiak z kapustą i grzybamikulebiak z kapustą i grzybamikulebiak z kapustą i grzybami

Ciasto:

pół kilograma mąki pszennej

250 ml mleka – około szklanki

30 g drożdży

pół łyżki cukru

łyżeczka soli

2 jajka i jedno żółtko

2 łyżki oleju

łyżka masła

łyżeczka soli

Farsz:

500 g kapusty kiszonej

suszonych grzybów

cebula

masło i olej do smażenia

pieprz i sól do smaku

+ jajko do posmarowania

Na noc namoczyłam w niewielkiej ilości wody grzyby. Rano je ugotowałam nie zmieniając wody.

Następnie zrobiłam farsz: na maśle z olejem podsmażyłam posiekaną drobno cebulę. Dodałam pokrojone drobno grzyby i dodałam odciśniętą i poszatkowaną kapustę. Doprawiłam solą i pieprzem. Dusiłam tak długo, aż kapusta zmiękła.

Ok. 100 g mąki przesypałam do dużej miski – wkruszyłam do niej drożdży, wlałam trochę letniego mleka i wsypałam cukru. Lekko wymieszałam i odstawiłam do wyrośnięcia – drożdże muszą zacząć bulgotać. Wystarczy 30 minut w cieple.

Następnie dodałam resztę mleka do którego dodałam masło, żeby się rozpuściło. Dosypałam połowę pozostałej mąki przesianej z solą i zagniatałam. Ja to robiłam w robocie kuchennym. Następnie dodałam jajka i olej – cały czas zagniatając. Dosypałam resztę mąki i zagniotłam gładkie, nie klejące się do dłoni ciasto, które odstawiłam do wyrośnięcia na co najmniej godzinę.

Wyrośnięte ciasto zagniotłam jeszcze raz i podzieliłam na dwie części – obie rozwałkowałam na prostokątne placki. Nałożyłam farsz i zwinęłam. Kulebiaki można jeszcze fantazyjnie ozdobić ciastem, ale nie trzeba. Trzeba za to uważać, żeby w miarę szczelnie zawinąć ciasto, tak by farsz nie wypadł i nie wypłynął.

Wierzch kulebiaków posmarowałam roztrzepanym jajkiem i odstawiłam je na 30 min do wyrośnięcia. Następnie wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 170 stopni C na ok. 50 minut. Kulebiaki muszą się zarumienić i zezłocić – nie wolno przesadzić z czasem pieczenia, bo wyschną.

Proste ciasto z suszoną żurawiną

 ciasto żurawinowo-pomarańczowe

110 g mąki pszennej

110 mąki kukurydzianej

łyżeczka proszku do pieczenia

szczypta soli

115 g miękkiego masła

150 g drobnego cukru

5 jajek – oddzielnie białka i żółtka

łyżeczka ekstraktu waniliowego

łyżka skórki startej z 1 pomarańczy

2 łyżki soku z pomarańczy

ok. 180 g suszonej żurawiny

Mąkę (oba rodzaje) wymieszałam w sporej misce z solą i proszkiem do pieczenia.

Masło o temperaturze pokojowej utarłam z cukrem – najlepiej zrobić to mikserem. Następnie dodałam żółtka – jedno po drugim – masa musi być puszysta. Następnie dodałam ekstrakt waniliowy, skórkę i sok z pomarańczy oraz żurawinę. Na koniec – delikatnie dodałam suchych składników do masy. Wymieszałam dokładnie.

Na koniec dodałam ubite na sztywno białka. Bardzo delikatnie, ale też dokładnie.

Gotową masę przełożyłam do formy – wysmarowanej masłem i wyłożonej papierem do pieczenia.

Całość wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 175 stopni C na godzinę i 15 minut.

ciasto żurawinowo-pomarańczowe

Przepis znaleziony w internecie.

Szybki piernik wigilijny

szybki piernik

szybki piernik

3 jajka

250 g masła

2 łyżki miodu

200 g złotego cukru trzcinowego albo zwykłego

3 łyżki gorzkiego kakao

2 łyżki przyprawy do piernika – gotowej albo domowej

ok. szklanki powideł śliwkowych

400 g mąki pszennej

1 łyżeczka proszku do pieczenia

1/2 łyżeczka sody

szczypta soli

50 g orzechów włoskich – prażonych, siekanych

+ gorzka czekolada do posmarowania ciasta – 1 tabliczka

W garnku podgrzałam masło, miód, przyprawy, kakao i powidła – nie wolno tego zagotować. Masło musi się rozpuścić – trzeba cały czas mieszać masę. Odstawiłam do przestygnięcia.

W tym czasie przesiałam mąkę z proszkiem do pieczenia i sodą oraz solą.

W dużej misce ubiłam jajka z cukrem na puszystą masę. Dolałam stopniowo masę z garnuszka – wymieszałam, a na koniec dodałam stopniowo mąkę. Wymieszałam. Dodałam posiekanych orzechów i wymieszałam.

Gotową masę przelałam do wyłożonej papierem do pieczenia keksówki i wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 170 stopni na godzinę i 15 minut.

Gotowe i przestudzone ciasto posmarowałam roztopioną czekoladą. Wystarczy tabliczkę czekolady rozpuścić w niewielkim garnuszku z dodatkiem łyżki masła. Masą posmarować ciasto i odstawić by stężało. Wierzch posypałam jeszcze groszkami czekoladowymi, ale można na przykład użyć posiekanych orzechów.

Pierwszego dnia wydał mi się nazbyt puchaty, ale już drugiego dnia był idealnie wilgotny. Bardzo, bardzo smaczny.

Bajecznie proste ciasto mandarynkowo-kokosowe

 ciasto kokosowo mandarynkowe

225 g masła w temperaturze pokojowej

300 g cukru – najlepiej trzcinowego

4 jajka

pół szklanki soku mandarynkowego

2 łyżki skórki startej z mandarynki – dwie duże mandarynki

250 ml jogurtu naturalnego

200 g mąki pszennej

około 100 g wiórków kokosowych

1 łyżeczka sody oczyszczonej

1 łyżeczka proszku do pieczenia

szczypta soli

łyżka ekstraktu waniliowego

Masło utarłam z cukrem na puszystą masę – dodałam po kolei jajka, ekstrakt waniliowy a także sok i skórkę z mandarynki. Wymieszałam – masa się rozwarstwi i będzie wyglądała na „zważoną”. Tak ma być. Następnie dodałam jogurt i wiórki kokosowe – wymieszałam.

Mąkę, sól, proszek do pieczenia i sodę wymieszałam w osobnej misce.

Stopniowo dodałam mąkę i wymieszałam całość dokładnie.

Masę przelałam do 2 małych foremek keksowych (można też użyć dużej formy na babę) i wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 170 stopni C. Piekłam około 50 minut.

ciasto kokosowo mandarynkowe

Przepis znaleziony w internecie. Zamiast pomarańczy użyłam mandarynek, a cukier palmowy pominęłam, bo nie miałam.

Makowiec wigilijny

 makowiec

Ciasto:

500 g mąki pszennej

paczka suszonych drożdży

około 200 ml ciepłego mleka

100 g roztopionego masła

100 g drobnego cukru

3 jajka (żółtka i białka osobno – 2 białka należy odłożyć – dodam je do masy makowej)

szczypta soli

Z drożdży, łyżki cukru, mleka i 100 g mąki zrobiłam zaczyn. Wymieszałam wszystko dobrze i odstawiłam na godzinę do wyrośnięcia. Przy drożdżach suszonych nie jest to właściwie konieczne, ale ja na wszelki wypadek robię.

Utarłam żółtka z resztą cukru i dodałam do zaczynu. Potem dodałam resztę mąki, białko i roztopione masło. Wyrabiałam tak długo aż przestało się kleić do rąk. W razie potrzeby można dosypać mąki. Wyrabiać aż będzie gotowe.

Wyrobione ciasto odstawiłam na dwie godziny do wyrośnięcia.

W tym czasie zrobiłam masę makową.

Masa makowa:

400 g maku

100 g cukru

50 g masła

4 łyżki naturalnego miodu

150 g rodzynek – sparzonych wrzątkiem

2 garści siekanych orzechów włoskich

50 g kandyzowanej skórki pomarańczowej

2 białka ubite na sztywno – te, które pozostały z robienia cista drożdżowego

 

Mak trzeba koniecznie wypłukać, osączyć i zalać wrzątkiem a następnie gotować – tak koło 30 minut. Odcedzić, odcisnąć i zmielić dwukrotnie a najlepiej trzykrotnie. Można tez kupić gotowy mak mielony – ale taki bez dodatków i nie z puszki.

W rondelku rozpuściłam masło, miód i cukier – dodałam skórkę, rodzynki i mak. Wszystko dokładnie wymieszałam i smażyłam na małym ogniu 10-20 minut. Odstawiłam do ostudzenia. Na koniec dodałam dwa, ubite na sztywno, białka i wymieszałam.

Gotowe, wyrośnięte ciasto podzieliłam na dwie części – z tej ilości ciasta i maku wyjdą dwie strucle. Każdą z części rozwałkowałam na papierze do pieczenia (musi powstać prostokąt) – rozłożyłam na każdej po połowie i zawinęłam ciasto powoli, tak by brzeg znalazła się pod spodem.

Odstawiłam na 30 minut do wyrośnięcia.

Ciasto trzeba koniecznie piec w pergaminie, by nie popękało. Piekłam w piekarniku nagrzanym do 200 stopni C przez 30 minut.

Po ostygnięciu ciasto można polukrować i posypać skórka pomarańczową.

Strucla ładnie urosła – niestety – za cienko rozwałkowałam ciasto i trochę popękała. Masa makowa była trochę za wilgotna i ciasto nieco się zapadło. Za to długo była wilgotna i świeża.

makowiec

makowiec

makowiec

Mufinny świąteczne z suszonymi owocami

muffiny z suszonymi owocami

muffiny z suszonymi owocami

260 g mąki pszennej

130 g białego cukru – może być trzcinowy jasny

1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

1/2 łyżeczki sody oczyszczonej

1 łyżeczka drobnej soli

skórka starta z pomarańczy

sok z pomarańczy – jakieś 175 ml

60 g bezsmakowego oleju

1 duże, rozbełtane jajko

ok. 250 g żurawin, moreli i daktyli albo innych suszonych owoców

posiekane drobno orzechy wymieszane z cukrem i cynamonem do posypania

Mąkę, sól, proszek do pieczenia, sodę i cukier wymieszałam razem w misce. Dodałam startej skórki pomarańczowej.

Następnie, po kolei dodałam: olej, jajko i sok z pomarańczy. Wymieszałam – ciasto powinno być lejące, ale nie za rzadkie. Nie trzeba go dokładnie mieszać i wyrabiać. Mogą (powinny) zostać grudki. Następnie stopniowo dodałam owoce – delikatnie mieszając szpatułką by nie rozgnieść owoców.

Przełożyłam masę do foremek na muffiny.

Każdą porcję posypałam orzechami z cukrem i cynamonem.

Piekłam w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni C  – przez 20 minut.