Archiwa kategorii: Zupy

Miętowy chłodnik ogórkowy

Zupa zwalczająca upał, a na dodatek prosta i szybka, no i tania. Same zalety! Przede wszystkim jest smaczna.

chłodnik ogórkowo-miętowy

chłodnik ogórkowo-miętowy

pół na pół jogurt z kefirem – ja użyłam 300 ml kefiru i 300 ml jogurtu

6-8 małych ogórków – startych na tarce o grubych oczkach

1-2 rzodkiewki, starte

sól i pieprz do smaku

sporo siekanej mięty

siekanego koperku

siekanego szczypiorku

(można dodać wyciśnięty przez praskę ząbek czosnku)

dwa pomidorki do ozdoby i kilka listków mięty

Właściwie to żadna filozofia: trzeba wymieszać kefir z jogurtem – dodać całą resztę składników i wymieszać. Ozdobić pomidorkami i listkami mięty i gotowe.

Smacznego!

Gazpacho na upały

Jest upał – znowu i są warzywa, więc będzie Gazpacho.

Zainspirował mnie głód i Nigel Slater.

gazpacho

3 średnie siekane pomidory – bez skóry, bez gniazd nasiennych

4 małe ogórki, takie do kiszenia – obrane i pokrojone w kostkę

cebula – posiekana

2 ząbki czosnku

mała, czerwona papryka pokrojona w kostkę

mała ciabatka

czerwony ocet winny – ok. łyżki

sól do smaku

oliwa – ok. 2 łyżek

szczypta cukru (można pominąć)

To jest moja osobista wersja Gazpacho – dużo ogórka i pomidora a symbolicznie papryki.

Do blendera po kolei wrzucałam pomidory i miksowałam, następnie paprykę, cebulę, ogórki i czosnek – zmiksowałam i dodałam bułkę. Zmiksowałam i dolałam octu winnego, sól, cukier i oliwę. Zmiksowałam. Jeśli wyjdzie za gęsta można dolać wody. Można też dosypać trochę wędzonej papryki.

Prawdziwy chłodnik z botwinką

 Odzyskałam kuchenkę – mam nową i mogę gotować znowu. Zrobiłam więc prawdziwy chłodnik – na botwince.

chlodnik

botwinka

łyżka soku z cytryny

ogórki gruntowe – tarte na tarce

rzodkiewka tarta na tarce

gotowane jajko

kefir i jogurt naturalny

sól i pieprz do smaku

szczypiorek i koperek

Botwinę i buraczki posiekałam drobno. Wrzuciłam do garnka, zalałam niewielka ilością wody, posoliłam i gotowałam do miękkości – około 15 minut. Dodałam łyżkę soku z cytryny i wymieszałam. Przestudziłam i dodałam do botwiny jogurt i kefir (może być też zsiadłe mleko) – wymieszałam. Dorzuciłam ogórki i rzodkiewki a także szczypiorek i koperek. Wymieszałam – dodałam do smaku soli i pieprzu. Przełożyłam do talerzy a na wierzchu położyłam ćwiartki jajka ugotowanego na twardo.

Jak dla mnie rewelacja.

Biały chłodnik na szybko

Będzie biały chłodnik, bo płyta grzewcza postanowiła się zepsuć i wywalić korki. Więc albo kanapki albo sałatki, albo chłodnik na biało.

bialy chlodnik

ogórki gruntowe – starte na tarce

rzodkiewka – starta na tarce

koperek siekany

szczypiorek siekany

ząbek czosnku – wyciśnięty przez praskę

jogurt – pół na pół z kefirem

sól i pieprz do smaku

powinno być i jajko, ale nie wiem jak je ugotować w piekarniku ;-)

zamiast jajka jest kromka chleba

Wszystkie składniki wymieszałam w misce i doprawiłam sola i pieprzem. Tylko tyle albo i aż tyle. Pycha.

Wegańska zupa z cukinii i soczewicy

To bardzo prosta i szybka zupa. Na dodatek smaczna i dietetyczna.

W garnku rozgrzałam niewielką ilość oliwy. Podsmażyłam na niej drobno posiekaną cebulę i posiekany czosnek - tak by się zeszkliły. Dodałam wypłukanej czerwonej soczewicy (nie trzeba jej namaczać ani gotować wcześniej) i podsmażyłam ok 5 minut. Następnie dodałam pokrojonej w grubą kostkę cukinii - podsmażyłam i dodałam pokrojone w grubą kostkę dwa pomidory (bez skóry). Dodałam soli i pieprzu do smaku, kuminu mielonego i łyżkę soku z cytryny – wymieszałam, przykryłam i na małym ogniu gotowałam ok 15-20 minut. Można też dolać trochę wody, jeśli zupa wyda się za gęsta.

Całość można posypać siekaną pietruszką albo kolendrą.

Gotowe.

Idealna zupa na poświąteczne przejedzenie :-)

Różowy chłodnik z krewetkami

Bardzo prosta, zimna zupa na upały, które ponoć wracają. każdy ma swój sposób na jej zrobienie, a ja robię ją tak:

gotuję botwinkę - w całości, na lekko osolonej wodzie
studzę a następnie ścieram na tarce o grubych oczkach bulwy a łodygi drobno siekam

do botwiny dodaje startego ogórka - odciśniętego z nadmiaru płynów

do miski ścieram też rzodkiewki
dodaje posiekanego koperku i ewentualnie szczypiorku
czasem dodaje posiekanej cebuli albo ze dwa wyciśnięte ząbki czosnku

dosypuje do smaku soli i pieprzu i całość zalewam mieszanką jogurtu i kefiru (może być też maślanka lub mleko zsiadłe)
mieszam a na wierzchu układam ugotowane krewetki i gotowane na twardo jajka przepiórcze

smaczne, szybkie i sycące ale też lekkie – idealne na upalne dni

Biały chłodnik z szyjkami rakowymi

Jest gorąco, nie mam siły na gotowanie ani na jedzenie czegoś na ciepło.
Chłodnik jest idealnym rozwiązaniem – prostym, szybkim i smacznym.

jogurt i kefir – pół na pół
siekany koperek
tarty ogórek sałatkowy
tarta rzodkiewka
dwa roztarte ząbki czosnku – można zamiast niego dodać drobno posiekaną cebulę albo szczypiorek
szyjki rakowe albo gotowane krewetki
sól i pieprz

Chyba nawet nie muszę pisać jak się go robi :-)

Zupa z dyni

Dostałam ten przepis w prezencie :-) Od Super-PoP – wiernego czytelnika. Przepis jest naprawdę fajny i prosty. Trochę go przerobiłam ale tylko od strony technicznej:

1 średniej wielkości dynia piżmowa – Butternut Squash – właściwie to można zastąpić zwykła dynią aczkolwiek piżmowa ma taki specyficzny orzechowy posmak

2 jabłka – kwaśne albo słodkie 1 pomarańcza – starta drobno skórka i sok oliwa z oliwek albo masło – ja użyłam masła sklarowanego

1 średnia cebula 1 1/4 łyżeczki mieszanki garam masala albo proszek curry pół litra rosołu z kurczaka – ja wzięłam z giczy cielęcej, bo miałam pod ręką

4 łyżki mleka trochę śmietany do zupy

W sporym garnku o grubym dnie rozgrzałam trochę masła. Wrzuciłam na nie posiekana cebulę, posoliłam i smażyłam aż zrobiła się szklista. Dosypałam garam masala i razem podsmażyłam. Na cebulę wrzuciłam pokrojona w drobna kostkę dynię – wszystko razem dusiłam aż dynia zmiękła nieco. Wtedy dorzuciłam do garnka pokrojone w kostkę jabłka (bez skóry i gniazd nasiennych oczywiście) i dusiłam aż jabłka zaczęły się rozpadać. Dolałam rosołu, zagotowałam, przykryłam i dusiłam 30 minut aż dynia zmiękła. Jak już dynia zmięknie jest czas na dodanie skórki z pomarańczy i sok – po tym nie wolno zupy długo gotować. Dodałam mleko a potem wszystko zmiksowałam blenderem na gładką masę. Jeśli okaże się zbyt gęsta można dolać rosołu albo wody. Można też dodać 2-3 łyżki śmietanki – myślę, że 12% starczy.

Smacznego.

Jak napisał autor przepisu: „Do tej zupy ja zawsze podaję indyjskie pieczywo i chutney z mango. Wszystko gra ze sobą świetnie i sprawia, że czuję się jakbym jadł obiad pod Taj Mahal”. Nic dodać, nic ująć. Zupa ma optymistyczny żółty kolor, fajna konsystencję i ciekawy smak – korzenny, cytrusowy i rozgrzewający.

Żydowska penicylina – rosół z kury

Jest teraz taka pora roku i taka pogoda, że penicylina się przyda. Zwłaszcza taka dobra jak ta, tym bardziej, że to faktycznie idealne lekarstwo na przeziębienie i osłabienie jesienne. Uwielbiam.

Rosół z kury:

pół wiejskiej kury (najlepiej z łapkami – serio, serio)

włoszczyzna – kilka marchew, 2 -3 spore cebule, 1 pietruszka (niekoniecznie), mały kawałek selera

sól, pieprz w ziarnach (ja rozgniatam w moździerzu), kilka liści laurowych, 2 goździki

szczypta szafranu dla koloru

Zaczynam od rosołu. W garnku układam umytą kurę i zalewam ją wodą, tak by przykryła całą porcję. Doprowadzam do wrzenia, zmniejszam ogień i gotuje koło godziny. Następnie dodaję obranych i pokrojonych na mniejsze kawałki warzyw ale nie na drobnicę. Dorzucam przyprawy – poza solą, którą dodaję na samym końcu i ewentualnie dolewam wody, by przykryła mięso i warzywa. Doprowadzam do wrzenia a następnie gotuję pod przykryciem na małym ogniu. Rosół musi „pyrkotać” jeszcze jakieś półtorej godziny.

Ten rosół można podawać albo z drobnym makaronem albo zrobić kulki z macy – knejdlach. Ich przygotowanie nie jest trudne.

ok 130 g macy – zmielonej bardzo drobno, tak drobno jak się da - albo można kupić gotową mąkę macową

2 jajka

2 łyżeczki oleju

2 łyżeczki wody albo rosołu

czarny pieprz do smaku i szczyptę soli

można dodać ząbek rozgniecionego czosnku

Ubiłam jajka, dodałam olej i wodę i dodałam do tego rozgnieciona na drobne kawałki macę, sól i pieprz. Dokładnie wymieszałam, aż powstała gładka konsystencja. Odstawiłam na kilkanaście minut, żeby masa się „ścięła”. Kulki – małe, wielkości orzecha włoskiego – gotowałam w rosole – około 15-20 minut. Knejdlach podczas gotowania dwukrotnie zwiększają objętość.

Zupa grzybowa

60 g grzybów suszonych – najlepiej podgrzybków ale nie koniecznie

1 duża cebula

1 marchewka

1,2 bulionu – ja używam wywaru z warzyw

łyżka masła

sól i pieprz

Grzyby trzeba na początek zalać ok 1/2 litra ciepłej wody i moczyć co najmniej 2 godziny albo całą noc. Następnie trzeba je ugotować w wodzie w której się moczyły – do miękkości.

Miękkie grzyby trzeba wyłowić z wywaru i pokroić na paski. Wywar natomiast odparować, tak by zostało go jakieś ćwierć litra. Potem można go przecedzić przez gęste sito.

W garnku o grubym dnie rozgrzać masło a na nim poddusić posiekaną cebulę i drobno pokrojoną marchewkę. Wystarczy dusić jakieś 5-8 minut. Zalać gorącym bulionem, wlać wywar z grzybów i gotować pod przykryciem 20 minut. Pod koniec gotowania dodać grzyby, doprawić solą i pieprzem.

Ja do zupy ugotowałam kluseczki ale można podawać ją z łazankami, zacierkami, kluskami kładzionymi czy też kaszą perłową.