Archiwa tagu: czekolada

Przepis na najlepsze brownie

To najlepsze brownie jakie udało mi się dotychczas zrobić.

brownie1 Mocno czekoladowe, wilgotne i nie za słodkie. Genialne. Posypałam je siekanymi migdałami, ale i bez nich to ciasto idealne.

brownie2

brownie3350 g dobrej czekolady o zawartości min. 60-70 proc. kakao

200 g masła

250 g cukru muscovado

3 duże jajka

70 g mąki pszennej

solidna łyżeczka proszku do pieczenia

szczypta

Mąkę wymieszałam z proszkiem do pieczenia.

Masło i czekoladę rozpuściłam w tzw. kąpieli wodnej (garnek lub miska umieszczone na garnku z gotującą się wodą – zapobiega przypalaniu). Jajka trzeba utrzeć z cukrem. Niestety mój cukier się strasznie skawalił i dorzuciłam go do masła i czekolady żeby się rozpuścił. Tak więc jajka ubiła tylko ze szczyptą soli.

Do jajek powoli dolewałam masę czekoladową, przestudzoną, ale jeszcze ciepłą. Nie może być za ciepła żeby nie ścięła jajek na jajecznicę.

 Na koniec stopniowo dodałam mąkę delikatnie mieszając. Musi się połączyć z masą, ale nie wolno całości za bardzo zmęczyć.

Gotową masę wylałam do prostokątnej formy (ok. 20×30 cm) wyłożonej papierem do pieczenia i wysmarowanej olejem. Całość wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 170 stopni C na około 35-40 minut. Nie wolno za długo piec, bo wyjdzie suchar. Ja jeszcze przed pieczeniem posypałam ciasto siekanymi migdałami, ale nie trzeba i bez nich jest doskonałe.

brownie5

Tarta czekoladowa z solą

tarta111 tarta222

Kruche ciasto:

250 g maki pszennej

50 g cukru-pudru

125 g masła

1 jajko

szczypta soli

łyżka, albo dwie pełnotłustego  mleka

Kruche ciasto robię najprostszą metodą z możliwych: do malaksera wsypuję mąkę, cukier i miksując dodaje zimne, pokrojone w drobną kostkę masło. Dodaję soli i jajko. Miksuję całość, ale krótko – na tyle tylko by powstała masa przypominająca mokry piasek. Jeśli jest za sucha dodaję łyżkę mleka. Wysypuję masę na folię spożywczą i nie wyrabiając zbijam w kulę. Zawijam w folię i wstawiam do lodówki na godzinę. Najlepiej ciasto zrobić nawet dzień wcześniej i przetrzymać w lodówce.

Schłodzone ciasto rozwałkowuje na dość cienki placek, ale nie za cienki, żeby nie popękało i wykładam nim formę do tarty (23 cm) – forma musi być dobrze wysmarowana masłem i wysypana mąka. Najlepsza jest taka z wyjmowanym dnem, wtedy nie ma problemu z wydostaniem tarty.

Na spód tarty kładę papier do pieczenia i wysypuje na niego ceramiczne kulki do pieczenia (można użyć suchej fasoli) – wstawiam formę do piekarnika nagrzanego do 280 stopni C na 10-15 minut. Następnie zdejmuję papier z kulkami i wstawiam ciasto na jeszcze 15 minut – musi się zezłocić. Nie wolno go jednak spalić.

Gotowe wyjmuję żeby lekko ostygło.

W czasie pieczenia robię masę czekoladową:

300 ml tłustej śmietanki 36 proc. (w przepisie oryginalnym jest angielski double cream)

2 łyżki cukru

szczypta soli

50 g masła w temperaturze pokojowej

200 g czekolady o 70 proc. zawartości kakao

50 ml mleka

+ fleur de sel de Camargue – czyli płatki morskiej soli do posypania tarty

Do garnka wrzucam śmietankę, cukier oraz sól i doprowadzam do wrzenia. Musi się zagotować, ale trzeba uważać żeby nie przypalić masy. Zaraz po zagotowaniu odstawiam śmietankę na bok i dodaję masło i czekoladę – mieszam tak długo aż się wszystko dokładnie rozpuści. Czekam kilka minut aż nieco ostygnie i dodaje mleko – mieszając, aż powstanie gładka i jedwabista masa, którą można już przelać do upieczonego spodu od tarty.

W oryginalnym przepisie Jamie Oliver zapewnia, że po 2 godzinach masa powinna się zsiąść. Może jak się użyje double cream to działa, ja po 2 godzinach posypałam tartę płatkami soli de Camargue i wstawiłam ją do lodówki. Po jakichś 2 godzinach się zsiadła. I była genialnie czekoladowa.

Brownies Nigela Slatera

Przepis Nigela Slatera browniebrownie

 300 g złotego cukru trzcinowego

250 g miękkiego  masła

250 g czekolady – 70% kakao

3 jajka + jedno żółtko

60 g mąki pszennej

60 g kakao

szczypta soli

1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

Masło utarłam z cukrem na puszystą masę. Jajka roztrzepałam w sporej misce i dodałam do masła, ale w miarę delikatnie i stopniowo.

200 g czekolady rozpuściłam. 50 g zostawiłam i posiekałam w spore kawałki. Można użyć gotowych groszków czekoladowych.

Mąkę wymieszałam z proszkiem do pieczenia, solą i kakao.

Do masy jajeczno maślanej dodałam stopniowo mąkę na przemian z roztopioną masą czekoladową. Dodałam posiekane kawałki czekolady i delikatnie wymieszałam.

Całość przelałam do formy (ok 23×23 cm, wyłożonej papierem do pieczenia i wysmarowanej olejem). Ciasto wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni C. Piekłam około 40 – 50 minut. Ciasto będzie gotowe, jeśli wetknięty w nie drewniany patyczek wyjdzie suchy. Ciasto może być nieco miękkie – zwłaszcza na środku.

brownie

Sernik na Wielkanoc

 sernik wielkanocny

sernik wielkanocny

sernik wielkanocny

130 g roztopionego masła i masło do posmarowania formy
350 g ciastek – krakersów ja użyłam kruchych ciastek o smaku cynamonowym
465 g tłustego, białego sera – dobrze zmielonego a najlepiej zmielonego i roztartego
190 g drobnego cukru
4 jajka roztrzepane
3 łyżeczki esencji waniliowej
garść rodzynek

roztopiona czekolada do posmarowania wierzchu sernika

cukrowe ozdoby do dekoracji

Ciastka zmiksowałam (można je pokruszyć wsypując do plastikowej torby i tłukąc tłuczkiem albo wałkiem) i dodałam do nich stopionego masła – wymieszałam dokładnie. Tortownicę o średnicy 23 cm wysmarowałam masłem (dno warto wyłożyć pergaminem – łatwiej będzie wyjąć ciasto) i wyłożyłam masą ciastkowo-maślaną – docisnęłam a następnie wstawiłam tortownicę do lodówki na 30 minut.
W tym czasie przygotowałam masę serową – w mikserze utarłam ser – na gładką masę. Dodałam cukru – wymieszałam a następnie dodałam roztrzepane jajka i 2 łyżeczki esencji waniliowej. Wszystko dobrze wymieszałam – tak by nie było żadnych grudek.

Całość wylałam na ciastka.
Sernik wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 190 stopni C na 45 minut

Na dno piekarnika wstawiłam żaroodporne naczynie z wodą.

Można sernik przykryć folią aluminiową, żeby się nie przypiekł za mocno.
Upieczony sernik wyjęłam z piekarnika żeby przestygł. Posmarowałam wierzch roztopioną czekoladą i ułożyłam ozdoby, a następnie całość wstawiłam do lodówki na kilka godzin – a najlepiej na całą noc.

Prosta tarta czekoladowa

tarta czekoladowa

Proporcje na dwie tarty o średnicy 24 cm

CIASTO:

500 g maki pszennej

250 g masła – zimnego i pokrojonego w kostkę

szczypta soli

4 łyżki drobnego cukru

2 jajka

MASA CZEKOLADOWA:

230-240 ml gęstej śmietany

115 ml mleka pełnotłustego

szczypta soli

ekstrakt waniliowy

230 g czekolady – najlepiej takiej 70%

ok. 4 łyżek złotego cukru trzcinowego

2 jajka

Zaczęłam od zrobienia ciasta kruchego. Robię najbardziej bezproblemową metodą na świecie: do blendera wsypuje sypkie składniki – dodaję masło i miksuję. Na koniec dodaje jajko i dalej miksuję. Najlepiej pulsacyjnie. Ciasto powinno zmieniać konsystencję. Najpierw powstanie coś w rodzaju mokrego piasku a po dodaniu jajka zacznie się bardziej lepić i można uformować kulę. Jeśli nie będzie chciało się lepić można dodać trochę zimnej wody. Gotowe ciasto zawinęłam w folię i wstawiłam na 2 godziny do lodówki.

Schłodzone ciasto rozwałkowałam na cienki placek i wyłożyłam nim formę do tarty o wyjmowanym dnie. Formę trzeba koniecznie nasmarować masłem, inaczej jest problem z wydostaniem tarty. Wstawiłam ciasto znów na 30 min do lodówki. Następnie wyłożyłam je papierem do pieczenia, a na papier wysypałam kulki ceramiczne do pieczenia i całość wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 220 stopni. Piekłam około 20 minut. Ciasto musi być złote, ale nie wolno go spalić.

W tym czasie zrobiłam masę czekoladową. Śmietanę i mleko zagrzałam w garnuszku – musi zawrzeć, ale nie wolno go przegotować. Zdjęłam z ognia i dodałam pokruszoną czekoladę oraz cukier, wymieszałam aż się rozpuściła dokładnie. Dodałam soli i ekstraktu waniliowego. Dokładnie wymieszałam. Wszystkie składniki muszą się dokładnie rozpuścić i połączyć.

Masa musi teraz przestygnąć. Do lekko letniej dodałam jajka i dokładnie wymieszałam.

Upieczone i przestudzone spody do tarty wypełniłam masą czekoladową i wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni C na 20 minut. Jeśli ciasto podczas pieczenia zacznie pękać albo zaczną powstawać bąble – trzeba je szybko wyciągnąć. W moim piekarniku wystarczy właśnie 20 minut na 180 stopniach.

Szybki piernik wigilijny

szybki piernik

szybki piernik

3 jajka

250 g masła

2 łyżki miodu

200 g złotego cukru trzcinowego albo zwykłego

3 łyżki gorzkiego kakao

2 łyżki przyprawy do piernika – gotowej albo domowej

ok. szklanki powideł śliwkowych

400 g mąki pszennej

1 łyżeczka proszku do pieczenia

1/2 łyżeczka sody

szczypta soli

50 g orzechów włoskich – prażonych, siekanych

+ gorzka czekolada do posmarowania ciasta – 1 tabliczka

W garnku podgrzałam masło, miód, przyprawy, kakao i powidła – nie wolno tego zagotować. Masło musi się rozpuścić – trzeba cały czas mieszać masę. Odstawiłam do przestygnięcia.

W tym czasie przesiałam mąkę z proszkiem do pieczenia i sodą oraz solą.

W dużej misce ubiłam jajka z cukrem na puszystą masę. Dolałam stopniowo masę z garnuszka – wymieszałam, a na koniec dodałam stopniowo mąkę. Wymieszałam. Dodałam posiekanych orzechów i wymieszałam.

Gotową masę przelałam do wyłożonej papierem do pieczenia keksówki i wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 170 stopni na godzinę i 15 minut.

Gotowe i przestudzone ciasto posmarowałam roztopioną czekoladą. Wystarczy tabliczkę czekolady rozpuścić w niewielkim garnuszku z dodatkiem łyżki masła. Masą posmarować ciasto i odstawić by stężało. Wierzch posypałam jeszcze groszkami czekoladowymi, ale można na przykład użyć posiekanych orzechów.

Pierwszego dnia wydał mi się nazbyt puchaty, ale już drugiego dnia był idealnie wilgotny. Bardzo, bardzo smaczny.

Muffiny waniliowo-czekoladowe

muffiny waniliowo-czekoladowe

muffiny waniliowo-czekoladowe

300 g mąki pszennej

2 łyżeczki proszku do pieczenia

1/2 łyżeczki soli

2 jajka

2 łyżeczki ekstraktu waniliowego albo nawet 3

80 g cukru

70 g cukru muscovado

115 ml oleju

200- 220 ml maślanki

dużo groszków czekoladowych – około 150 g

Wszystkie składniki suche wymieszałam w dużej misce. Dodałam oleju – wymieszałam, następnie jajka – wymieszałam, następnie maślankę i wymieszałam. Dodałam dobrze schłodzone w lodówce groszki czekoladowe. Delikatnie wymieszałam i nałożyłam do foremek na muffiny.

Całość wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 190 stopni C i piekłam około 20 minut.

Z tej ilości składników wychodzi 12 muffinek.

muffiny waniliowo-czekoladowe

muffiny waniliowo-czekoladowe

Ciasto marmurkowe na Wielkanoc

marmorkuchen

200 g masła w temperaturze pokojowej

300 g cukru (wg mnie można mniej)

400 g mąki

szczypta soli

3 łyżeczki proszku do pieczenia

łyżka ekstraktu waniliowego

5 jajek

100 g stopionej gorzkiej czekolady

2 łyżki gorzkiego kakao

120 – 130 ml mleka

Masło utarłam z cukrem na puszystą masę. Dodałam po kolei jajka i utarłam całość na gładką masę. Następnie dodałam mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i solą. Mąkę dosypywałam na przemian z mlekiem. Raz mąka – raz mleko. Następnie dodałam ekstrakt waniliowy.

Formę na babkę wysmarowałam olejem i wysypałam mąką.

Wlałam połowę masy.

Do reszty masy dodałam stopionej czekolady i kakao – wymieszałam dokładnie i wylałam na waniliowe ciasto. Drewnianym patyczkiem przemieszałam oba rodzaje ciasta, ale niezbyt mocno – ma powstać struktura „marmurkowa”.

Całość wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 175 stopni C i piekłam 80 minut.

Przepis znaleziony w internecie.