Archiwa tagu: masło

Szarlotka na spodzie Pate Sablee

petitsable123petitsable12Spód:

500 g mąki pszennej

2 łyżeczki soli drobnej

łyżka cukru

2 żółtka albo jedno duże jajko

2-3 łyżki mleka, śmietanki lub wody

375 g masła niezbyt twardego

Ciasto zrobiłam dzień wcześniej. W sporej misce przesiałam wszystkie sypkie składniki – dodałam jaka i żółtka i dwie łyżki mleka. Utarłam wszystko szybko dodając masło pokrojone w kostkę – najlepiej palcami – tak by powstała masa o konsystencji mokrego piasku. Można tez użyć robota kuchennego. Ciasto trzeba na koniec zbić w kule, zawinąć w folie i wstawić do lodówki na godzinę, a najlepiej na całą noc.

Schłodzone ciasto trochę rozwałkowałam i przełożyłam do formy na tartę (najlepiej o wyjmowanym dnie i o średnicy 20 cm) wysmarowanej masłem. Palcami docisnęłam ciasto tak by wypełniło formę i było równo rozłożone. Nie powinno być zbyt grube. Gotowe wstawiłam w formie do lodówki.

W tym czasie nagrzałam piekarnik do 180 stopni C. I przygotowałam jabłka:

4-5 jabłek – obrałam i pozbawiłam gniazd nasiennych. Pokroiłam je w cienkie plasterki, zasypałam cukrem z cynamonem i sokiem z połowy cytryny. Odstawiłam na chwilę.

 Schłodzone ciasto wypełniłam jabłkami i wstawiłam do nagrzanego piekarnika. Piekłam 60 minut – z czego 15 ostatnich piekarnik nastawiłam tylko na pieczenie od spodu.

Gotowe. To jedno z najlepszych kruchych ciast jakie robiłam i jadłam.petitsable1

Moja ulubiona szarlotka

szarlot1 szarlot2

6 dużych jabłek – twardych i kwaskowatych

1/2 kg mąki pszennej

300 g masła

150 g cukru pudru albo drobnego cukru do pieczenia

2 żółtka

2-3 łyżki gęstego, niekwaśnego jogurtu

100 g cukru do jabłek

masło do wysmarowania formy i gruby cukier do posypania ciasta

Mąkę trzeba dobrze posiekać z chłodnym masłem oraz z cukrem. Następnie dodać żółtka i jogurt. Siekać wszystko przez chwile a potem szybko zagnieść ciasto i zawinąć je w folie – włożyć do zamrażalnika aż stwardnieje, ale nie zamrozi się zupełnie.

Połowę zimnego ciasta zetrzeć na tarce na wysmarowana formę tortową albo do tarty – około 23 cm. Najlepiej taką z wyjmowanym dnem. Przyklepać lekko dłonią. Ważne by ciasto pokryło cały spod blachy.

Następnie na cieście ułożyć pokrojone w cienkie plastry jabłka – muszą być bez skórek i gniazd nasiennych. Jabłka posypać 100g cukru z cynamonem – chyba, że są bardzo słodkie, wtedy mniej.

Na to wszystko zetrzeć drugą połowę ciasta. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec 50-60 minut. Ja na ostatnie 10 minut nastawiam pieczenia tylko od spodu. Czasem z bardzo soczystych jabłek sok wsiąka w ciasto i robi się klucha.

Po upieczeniu ciasto posypać cukrem pudrem z cynamonem.

To moje ulubione ciasto jesienne – dla mnie szarlotka idealna.

Miodełko – domowe smarowidło z miodu i masła

miodelkoMiodełko, to miks masła (ale takiego masła prawdziwego, 82-83% a nie mieszanki masła z margaryną) z miodem naturalnym. Proporcje są dowolne – kwestia gustu.

Masło musi mieć temperaturę pokojową – musi być bardziej niż miękkie. W sporej misce wymieszała masło z płynnym miodem – trzeba tak długo mieszać aż powstanie w miarę jednolita masa. Potem trzeba całość schłodzić w lodówce i gotowe miodełko do smarowania chleba.

miodelko

miodelko

Pudding ryżowy z wanilią

pudding ryżowypudding ryżowy

filiżanka ryżu na risotto

filiżanka mleka – pół na pół z wodą

łyżeczka masła

szczypta soli

niepełna łyżka cukru trzcinowego – można ppominąć

łyżeczka albo dwie ekstraktu waniliowego

cukier trzcinowy do posypania ryżu

Ugotowałam ryż na miękko w mleku i wodzie z dodatkiem szczypty soli i cukrem. Dodałam do tego masła – wymieszałam i dodałam ekstrakt.

Ugotowany ryż przełożyłam do miski – posypałam cukrem trzcinowym i „przypaliłam” palnikiem do creme brule.

Gotowe. Można podać z konfiturą truskawkowo-rabarbarową.

Ciasto cytrynowe z kandyzowanym imbirem

Przepis Lemon-Ginger Bundt Cake znalazłam na stronie Marthy Stewart. Zmniejszyłam tylko ilość cukru.

No i niestety wyszedl zakalec. Straszny zakalec – „klucha” jak stwierdził mój mąż. Niejadalna „klucha”. Nie polecam – zdecydowanie nie polecam, szkoda czasu, składników i zabiegów. To drugie ciasto ze strony Marthy Stewart, które mi się nie udało. W komentarzach pod przepisem wiele osób pisało, ze wychodzi im zakalec. Trzeba było im uwierzyć.

Może powinnam była dać proszku do pieczenia, ale w przepisie jest jak byk ” all-purpose flour” – czyli zwykła mąka a nie samorosnąca…

Nie polecam.


225 g miękkiego, niesłonego masła

375 g mąki pszennej

sok i skórka starta z 2 dużych cytryn

czubata łyżeczka sody oczyszczonej

łyżeczka soli

ok. 80 g posiekanego imbiru kandyzowanego – można dać więcej

380 g cukru (można dać jeszcze mniej)

6 dużych jajek

230 g kwaśnej, gęstej śmietany

W sporej misce wymieszałam mąkę, sól, sodę, startą skórkę i posiekany imbir.

W drugiej misce utarłam masło z cukrem – najlepiej zrobić to mikserem. Masło powinno być puszyste – wtedy można dodać po jednym jajku i ucierać aż powstanie gładka masa. Na koniec dodałam sok z cytryny. Teraz do masy można dodać mąkę, ale stopniowo i na przemian ze śmietaną. Raz porcja mąki, raz porcja śmietany. Ma powstać gładka masa, ale nie wolno przesadzić z mieszaniem.

Masę przelałam do formy (natłuszczonej i wysypanej mąką) i wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni C. Warto przed wstawieniem do piekarnika lekko „ostukać” formę, żeby pozbyć się pęcherzy powietrza, które mogą „uwięznąć” w cieście. Piekłam około godziny. Jeśli za bardzo się przypieka, a nadal nie jest dopieczone można je przykryć folią aluminiową.

Z formy wyjęłam ciasto dopiero jak przestygło.

Ryż na mleku z musem jabłkowym

ryz z jablkami

Czy jest coś smaczniejszego i prostszego na zimne wieczory?

Wystarczy ugotować ryż na mleku (można gotować w mieszance mleka i wody). Użyłam ryżu do risotto – arborio, nie lubię sypkiego ryżu w tym daniu. Do ugotowanego ryżu dodałam pół łyżki masła, wymieszałam dokładnie i dodałam trochę cukru z cynamonem.

Na ryżu ułożyłam domowy mus z jabłek, posypałam cukrem z cynamonem. To wszystko.

Kruche ciasteczka maślane

 ciastka maslaneciastka maslaneciastka maslaneciastka maslane

2 1/2 szklanki mąki pszennej

3/4 łyżeczki soli

300 g masła

3/4 szklanki cukru

1 jajko + 1 żółtko

1 łyżka ekstraktu waniliowego

lukier: 2 łyżeczki soku z cytryny albo limonki

20 dag cukru pudru

Mąkę przesiałam z solą, dodałam miękkiego masła, cukier waniliowy i ekstrakt oraz jajko i żółtko – wszystko wyrabiałam tak długo aż powstanie gładka masa.

Podzieliłam ciasto na 2 części – zawinęłam w folię spożywczą i włożyłam na kilka godzin do lodówki. Ciasto można też zamrozić na kilka dni.

Po wyjęciu z lodówki ciasto rozwałkowałam dość cienko (ok pół centymetra) – posypując mąką i wycinałam ciasteczka. Ułożyłam na pergaminie i piekłam 10-15 minut w 180 stopniach C.

Kiedy ciastka przestygną można je posmarować je lukrem i udekorować. Ciasteczka są kruche i niezbyt słodkie.

Dekoracje zrobiła moja córka, która bardzo prosiła, żeby to wyraźnie zaznaczyć, co niniejszym czynię.

Drożdżowe ciasto „do odrywania”

Idealne, drożdżowe ciasto z cynamonem. Dość kaloryczne, ze względu na ilość masła, ale  za to bardzo smaczne. Inspirację znalazłam tu – polecam blog, a także tu – też świetny, smakowity blog.

 drozdzowedrozdzowedrozdzowedrozdzowe

 

400 g mąki pszennej

ok. 100 g cukru

ok. 150 – 200 ml ciepłego mleka

2 żółtka i jedno białko

60 g roztopionego masła

torebka drożdży suszonych (7 g)

cukier, cynamon i roztopione masło do smarowania

Z cukru, 50 g mąki, połowy szklanki mleka i drożdży trzeba zrobić zaczyn i odstawić go na 30 minut. Następnie dodać mąki – trochę – mleka, masła i zagniatać – ręką albo w maszynie. Warto dodawać na przemian składniki suche i mokre – wtedy łatwiej się wyrabia. Kiedy dodamy już wszystkie składniki, a wyrabiane ciasto przestanie kleić się do dłoni należy je odstawić do wyrośnięcia na 30 minut. Zagnieść ponownie i znów odstawić na 60 minut. Ponownie zagnieść, podzielić na pół i pierwszy kawałek rozwałkować na oprószonej mąka stolnicy. Ciasto posmarować roztopionym masłem i posypać cukrem zmieszanym z cynamonem a następnie złożyć na pół. Pasek ciasta pokroiłam na prostokątne kawałki – ok 5 z każdego paska. Złożyłam je na pół i włożyłam do podłużnej formy keksowej. Tak samo trzeba postąpić z druga częścią ciasta.

Odstawiłam na 20 minut do wyrośnięcia i przed wstawieniem do piekarnika posmarowałam resztką roztopionego masła i posypałam cukrem z cynamonem.

Piekłam w 180 stopniach C przez 30 minut.

Ghee – domowe masło klarowane

W garnku o grubym dnie trzeba rozpuścić masło. Ale takie prawdziwe masło – nie mix z margaryną, ale masło (82-83% tłuszczu).  Trzeba to robić ostrożnie i na małej mocy – inaczej masło się przypali i zbrązowieje. Będzie miało okropny smak spalenizny.

 

Masło pod wpływem podgrzewania rozwarstwi się – na 3 części. Na wierzchu powstanie piana, którą trzeba ostrożnie zdjąć. Druga warstwa to właśnie sklarowane masło, o które mi chodziło. Jest żółte i przezroczyste (po przestudzeniu zmętnieje i zastygnie).

Na samym dnie osiądzie warstwa białka z mleka.

Ja podgrzewam masło tak długo aż wyraźnie widać warstwę białkową na dnie a tłuszcz stanie się intensywnie żółty, prawie złoty.

Następnie studzę jakieś 10-15 minut i bardzo, ale to bardzo ostrożnie zlewam środkową warstwę do słoika. Trzeba bardzo uważać, by warstwy się ponownie nie wymieszały – trzeba to robić powoli i ostrożnie.

Ghee używam do smażenia, np. jajecznicy. Ten tłuszcz ma bardzo wysoką temperaturę dymienia. Poza tym ghee można długo przechowywać – poza lodówką w szczelnym słoiku do 6 miesięcy. W lodówce do 91 lat – nie wiem czy uda mi się przekonać czy to prawda ;-) Nie wolno tylko dopuścić by do ghee dostała się woda, wtedy zacznie się psuć.

Sables Bretons

Sables Bretons to maślane ciasteczka z północy Francji. Są pyszne i proste, genialne do kawy lub herbaty, aczkolwiek w Bretanii jada się je popijając zimnym cydrem.
Pierwszy raz jadłam je w Mont Saint-Michel – kupiłam je w zasadzie przez przypadek. Strasznie podobało mi się metalowe pudełko w które były zapakowane. Ciastka okazały się genialne, więc postanowiłam znaleźć przepis i zrobić je w domu.

Co prawda moje nie są tak kształtne jak "sklepowe" ale za to przepyszne! Ledwo się powstrzymałam przed zjedzeniem kilku na gorąco.

500 g białej mąki chlebowej – użyłam zwykłej

300 g solonego, miękkiego masła

200 g cukru-pudru albo bardzo drobnego cukru do pieczenia

2 jajka

20 g proszku do pieczenia (we francuskich przepisach nie ma proszku do pieczenia)

mała szczypta soli

ekstrakt waniliowy

roztrzepane jajko + 1 łyżeczka wody do posmarowania ciastek

Mąkę, cukier i proszek do pieczenia wymieszałam w sporej misce. Dodałam masło i wymieszałam całość drewniana łyżka a następnie dodałam jajka i ekstrakt. Całość dokładnie wymieszałam i zagniotłam dłońmi na gładkie ciasto. Następnie zawinęłam w folie i włożyłam na godzinę do zamrażalnika. najlepiej ciasto zostawić w lodówce na całą noc.

Schłodzone ciasto rozwałkowałam na oprószonej maka powierzchni. Powinno mieć 1 cm grubości. Można wycinać z niego okrągłe ciasteczka – ja użyłam okrągłych, karbowanych foremek. Ciastka ułożyłam na pergaminie, posmarowałam jajkiem z wodą i wycięłam delikatnie nożem tradycyjny wzorek w kratkę na powierzchni każdego ciastka.

Gotowe ciastka piekłam w temperaturze 160 stopni C przez ok 15 minut. Muszą przybrać złoto-brązowy kolor.