Archiwa tagu: parmezan

Penne all Arrabbiata

To jeden z najprostszych sosów w kuchni włoskiej. I jeden z najlepszych. Wychodzi idealny o tej porze roku z mięsistych pomidorów.

all'Arrabbiata

Wystarczy oliwa z oliwek (5-6 łyżek)- na której podsmażamy 3-4 ząbki czosnku. Jak zbrązowieją, można je wyrzucić. Można też czosnek drobno posiekać i zostawić. Do oliwy dorzucamy papryczki peperoncino (dużo albo mało – zależy jak mocno pikantny ma być sos)- suszone, siekane i pozbawione pestek (kilka można zostawić). Do tego dorzucamy pomidory (4-5 sztuk – obrane, bez gniazd nasiennych i posiekane drobno).

Całość doprowadzamy do wrzenia a potem dużym na małym ogniu aż odparuje nadmiar płynu. Teraz można dodać soli i pieprzy do smaku.

Najczęściej do tego sosu podawany jest makaron penne, ale można poeksperymentować z innymi kształtami.

Danie można na koniec posypać siekaną pietruszką albo tartym parmezanem – albo jednym i drugim.

Smacznego.

Danie przygotował mój mąż.

Risotto z kwiatami cukinii i szafranem

Pyszne i delikatne risotto z kwiatami cukinii

Porcja dla 2 osób

risotto z kwiatem cukinii

około 10 kwiatów cukinii – przepłukanych, bez piasku i osuszonych

160 g ryżu na risotto

2 łyżki oliwy

łyżeczka masła

1 mała cebula – drobno posiekana

szczypta szafranu

4 łyżki startego parmezanu

pół litra osolonej wody – można dodać kieliszek białego wina

trochę pieprzu

 W garnku o grubym dnie rozgrzałam oliwę i osmażyłam na niej cebulę. Musi się zeszklić, ale nie przypalić. Na to wrzuciłam ryż i krótko podsmażyłam. Dolałam pół kubka wrzącej wody i cały czas mieszając czekałam aż ryż wchłonie cały płyn. I tak stopniowo dolewałam wodę aż ryż zmiękł – w międzyczasie dorzuciłam szczyptę szafranu i pieprzu do smaku. Pod koniec dodałam parmezan i masło – wymieszałam i dodałam kwiat cukinii. Dusiłam chwilę – cały czas mieszając. Nie można przesadzić, żeby kwiat się nie rozgotował. No i to tyle. Risotto gotowe. Jest bardzo smaczne i ma delikatny smak.

Można zamiast wody dodać bulionu – najlepiej drobiowego, ale uważam, że woda jest lepsza – nie przytłumi delikatnego smaku kwiatu cukinii.

risotto z kwiatem cukinii

Gnocchi z cukinią i pomidorami

Proste i szybkie danie. Gnocchi kupiłam gotowe i ugotowałam według instrukcji na opakowaniu.

gnocchi z cukinia

Na dużej patelni podgrzałam na oliwę, siekany czosnek i drobno posiekaną cebulę. Dodałam kilka małych pomidorków koktajlowych – bez skóry i przekrojonych na pół. Podsmażyłam i dorzuciłam cukinię pokrojoną w cienkie wstążki. Dodałam soli i pieprzu – podsmażyłam krótko.

Na gnocchi ułożyłam warzywa, które posypałam parmezanem. Pycha.

gnocchi z cukinia

 

Zupa-krem z białych szparagów

zupa-krem z szparagow

2 pęczki białych szparagów

litr bulionu – najlepiej wegetariańskiego

3 średnie ziemniaki – pokrojone w drobna kostkę

duża cebula – drobno posiekana

250 ml gęstej śmietany

3-4 łyżki tartego parmezanu

kieliszek białego,wytrawnego wina

sól, pieprz i gałka muszkatołowa do smaku

Szparagi umyłam i obrałam obieraczką do ziemniaków, odcięłam zdrewniałe końce. Obierki przepłukałam dokładnie.

Do gorącego bulionu wrzuciłam obierki ze szparagów, cukier, sól i pieprz do smaku. Gotowałam 30 minut pod przykryciem. Następnie przecedziłam wywar. Obierki wyrzuciłam.

W garnku o grubym dnie podsmażyłam na maśle cebulę – musi się zeszklić i zmięknąć. Następnie dodałam pokrojone w drobna kostkę ziemniaki i całość podsmażyłam około 10-15 minut. Dodałam startej gałki i dolałam wywar i wino, a na koniec dorzuciłam szparagi – odcięłam główki a resztę pokroiłam w mniejsze kawałki. Gotowałam całość około 15 minut – zmiksowałam zupę. Na 5 minut dorzuciłam same główki. Czas gotowania szparagów zależy od ich grubości. Grubsze szparagi trzeba gotować nieco dłużej. Główki można też zmiksować – nie trzeba ich wtedy oddzielnie gotować.

Do ugotowanej zupy dodałam śmietanę oraz tarty parmezan. Można też dosolić i dodać pieprzu do smaku. Całość podgrzałam, ale bez zagotowania.

Gotowe.

Bardzo smaczna, sezonowa zupa do której można podać grzanki z chleba.

Wege-zupa wiosenna

Zupa powstała z tego co akurat miałam w domu.

wegezupa

zielona cukinia

pół dużej cebuli

4 ząbki czosnku

trochę soczewicy czerwonej

2 pomidory

bazylia – sporo

sól i pieprz

szczypta płatków chilli

parmezan (to jedyny nie-wege składnik, ale można go pominąć)

cebulę i czosnek poddusiłam na sklarowanym maśle, ale można użyć oliwy. Dodałam pokrojoną w drobną kostkę cukinię. Podsmażyłam i dodałam obrane ze skóry, pokrojone w kostkę pomidory. Dodałam garść soczewicy, zalałam szklanką wody (może być też bulion warzywny), dodałam sporo listków bazylii, chilli, sól i pieprz do smaku i dusiłam na bardzo małym ogniu jakieś 20 minut.

Pod koniec gotowania dodałam resztę listków bazylii.

Parmezanem posypałam zupę już na talerzu.

Cukinia w sosie pomidorowym z peperoncino

cukinia z peperoncino

Zaczęłam od zrobienia sosu pomidorowego:

Na oliwie podsmażyłam posiekaną cebulę i czosnek. Dodałam puszkę posiekanych pomidorów bez skóry. Dodałam szczyptę soli i pół puszki wody oraz pół łyżeczki peperoncino.

Dusiłam na bardzo małym ogniu bez przykrycia aż odparuje połowa sosu. U mnie to trwało około 25 minut.

Następnie dodałam pokrojoną w kostkę cukinię. Dusiłam ok. 15 minut pod przykryciem.

Gotowe danie posypałam tartym parmezanem.

To wszystko.

Pesto Genovese


100 g liści bazylii

100 g orzeszków piniowych, podprażonych krótko na patelni

2 ząbki czosnku

sól

50 – 70 g tartego parmezanu – będzie gęstsze lub rzadsze

250 ml oliwy

Oczywiście powinno się ten sos utrzeć ręcznie. Jednak serio, komu się chce? No dobrze znam parę osób, ale ja jestem leniwa. Użyłam blendera.

Umyte i przebrane liście zmiksowałam z czosnkiem. Dodałam orzeszków i parmezanu. Zmiksowałam a na koniec dolałam oliwy aż masa stanie się jednolita. Na koniec dodałam trochę soli. Trzeba pamiętać, że parmezan jest słony.

Można dodać trochę soku z cytryny.


Przepis pochodzi z "The Italian Cookery Course" Katie Caldesi

Pappardelle z zielonymi szparagami

<!– /* Font Definitions */ @font-face {font-family:"Cambria Math"; panose-1:2 4 5 3 5 4 6 3 2 4; mso-font-charset:1; mso-generic-font-family:roman; mso-font-format:other; mso-font-pitch:variable; mso-font-signature:0 0 0 0 0 0;} @font-face {font-family:Calibri; panose-1:2 15 5 2 2 2 4 3 2 4; mso-font-charset:238; mso-generic-font-family:swiss; mso-font-pitch:variable; mso-font-signature:-520092929 1073786111 9 0 415 0;} @font-face {font-family:Tahoma; panose-1:2 11 6 4 3 5 4 4 2 4; mso-font-charset:238; mso-generic-font-family:swiss; mso-font-pitch:variable; mso-font-signature:-520081665 -1073717157 41 0 66047 0;} /* Style Definitions */ p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal {mso-style-unhide:no; mso-style-qformat:yes; mso-style-parent:""; margin-top:0cm; margin-right:0cm; margin-bottom:10.0pt; margin-left:0cm; line-height:115%; mso-pagination:widow-orphan; font-size:11.0pt; font-family:"Calibri","sans-serif"; mso-ascii-font-family:Calibri; mso-ascii-theme-font:minor-latin; mso-fareast-font-family:Calibri; mso-fareast-theme-font:minor-latin; mso-hansi-font-family:Calibri; mso-hansi-theme-font:minor-latin; mso-bidi-font-family:"Times New Roman"; mso-bidi-theme-font:minor-bidi; mso-fareast-language:EN-US;} .MsoChpDefault {mso-style-type:export-only; mso-default-props:yes; mso-ascii-font-family:Calibri; mso-ascii-theme-font:minor-latin; mso-fareast-font-family:Calibri; mso-fareast-theme-font:minor-latin; mso-hansi-font-family:Calibri; mso-hansi-theme-font:minor-latin; mso-bidi-font-family:"Times New Roman"; mso-bidi-theme-font:minor-bidi; mso-fareast-language:EN-US;} .MsoPapDefault {mso-style-type:export-only; margin-bottom:10.0pt; line-height:115%;} @page WordSection1 {size:595.3pt 841.9pt; margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt; mso-header-margin:35.4pt; mso-footer-margin:35.4pt; mso-paper-source:0;} div.WordSection1 {page:WordSection1;} –>

To banalnie proste danie. Bardzo wiosenne a na dodatek szybkie i bardzo smaczne.


Najpierw ugotowałam pappardelle - wg przepisu na opakowaniu. To trwa krótko, niecałe 10 minut. W czasie, kiedy gotował się makaron, przygotowałam szparagi. Na patelni podgrzałam oliwę z posiekanym grubo czosnkiem. Na tym podsmażyłam zielone szparagi (nie trzeba ich obierać – wystarczy obciąć zdrewniałe końce – ja jeszcze przekrawam szparagi na pół). Elegancka wersja tego dania zakłada, że podsmaża się tylko czubki szparagów – ok 1/3 całego szparaga.
Kiedy makaron się ugotuje wystarczy dodać go po odsączeniu do szparagów, wymieszać na patelni i gotowe do przełożenia na talerz.
Można posypać tartym parmezanem i polać octem balsamicznym.

Smacznego!