Archiwa tagu: pomidory

Tagliatelle all’amatriciana

_MG_9863

To prosty, ale genialny przepis na szybki i ostry sos do makaronu – jakiegokolwiek makaronu.

Potrzebne będzie:

 kilka plastrów włoskiego boczku pancetta – na dwie porcje wystarczy z 6-8 plastrów

 jedna czerwona cebula średniej wielkości, pokrojona w cienkie plastry

puszka pomidorów bez skóry i osączonych na sicie – trzeba się pozbyć soku

 2-3 ząbki czosnku

oliwa do smażenia

sól i grubo mielony czarny pieprz

 no i płatki peperoncino – ja użyłam sporo bo połowę łyżeczki do kawy – wyszło ostre

 makaron – porcja na 2 osoby – ja użyłam tagliatelle

Na oliwie podsmażyłam czosnek i cebulę – muszą zmięknąć, ale nie można ich przypalić. Na osobnej patelni podsmażyłam na oliwie pokrojoną w plastry pancettę – ma być chrupka.  Nie wolno przesadzić z ilością oliwy. Do cebuli dodałam peperoncino i podsmażyłam chwilę. Dodałam pancette, podsmażyłam i dodałam osączone oraz posiekane pomidory. Dusiłam około 10-15 minut. Nadmiar płynu z pomidorów musi odparować, tak by sos zgęstniał. Dosoliłam do smaku i dodałam pieprzu, aczkolwiek uważam, że nie jest konieczny.

W tym czasie nastawiłam wodę na pastę. Tagliatelle gotowałam według instrukcji na opakowaniu, ma być al dente.

Ugotowane tagliatelle wrzuciłam na patelnię z sosem. Wymieszałam i gotowe. Można przełożyć na talerze i jeść. Można od biedy posypać tartym parmezanem, ale po co. ;-)

_MG_9868_MG_9869

Karczochy z mozzarella i pomidorami

karczochykarczochykarczochy

 Zanim powstanie taka ładna kompozycja trzeba się trochę napracować nad karczochami.

Najpierw trzeba przygotować sporą miskę pełną zimnej wody z sokiem z połowy cytryny. Karczochy bardzo szybko ciemnieją – ulegają . Trzeba je więc szybko obrać, oczyścić i wrzucić do miski z wodą i sokiem z cytryny.

A obieranie karczochów polega na usunięciu zewnętrznych, twardych i łykowatych liści. Obcięłam 2/3 łodygi i obrałam z łykowatej skóry to co zostało. Obcięłam mniej więcej 1/3 czubka karczocha. Powinno być widoczne fioletowe wnętrze. Jeśli go nie widać to znaczy, że trzeba ściąć bardziej. Trzeba koniecznie usunąć fioletowe liście z wnętrza i tzw. sianko. Trzeba je dokładnie wydłubać i usunąć. I na koniec odciąć wszystkie zielone, twarde części – lepiej więcej niż mniej.

Oczyszczone karczochy wrzuciłam do wody. Mogą tam poleżeć 30 minut.

Karczochy ugotowałam w wodzie z dodatkiem soku z połowy cytryny i szczypty soli przez 20-25 minut. Są równie dobre na ciepło jak i na zimno. Wystarczy trochę oliwy, soli i soku z cytryny. Nic więcej. Pycha! Warto było się napracować nad czyszczeniem karczochów.

Spaghettini z tuńczykiem i ostrym sosem pomidorowym

Spaghettini dla 4 osób 

puszka pomidorów – bez skóry

2-3 ząbki czosnku siekane

pół łyżeczki peperoncino – albo więcej, albo mniej

puszka tuńczyka

kilka czarnych oliwek i trochę siekanej pietruszki

oliwa

sól i pieprz

Na niedużej patelni rozgrzałam oliwę. Usmażyłam na niej czosnek. Nie wolno go spalić, o co niezwykle łatwo. Dodałam puszkę pomidorów (w sezonie warto użyć świeżych) i peperoncino – wymieszałam i doprowadziłam do wrzenia, a następnie dusiłam na bardzo małym ogniu aż wyparowała część płynu a sos zgęstniał. Dodałam soli i pieprzu. Wymieszałam, a następnie dodałam tuńczyka, ale nie wymieszałam dokładnie, by nie powstałą rybna breja. Całość podgrzałam, ale trzeba uważać, żeby nie przypalić.

Spaghettini ugotowałam wg instrukcji na opakowaniu.

Włożyłam makaron na talerz, na to sos z tuńczykiem.

Dodałam oliwki i posypałam pietruszką.

Genialne danie.

Penne all Arrabbiata

To jeden z najprostszych sosów w kuchni włoskiej. I jeden z najlepszych. Wychodzi idealny o tej porze roku z mięsistych pomidorów.

all'Arrabbiata

Wystarczy oliwa z oliwek (5-6 łyżek)- na której podsmażamy 3-4 ząbki czosnku. Jak zbrązowieją, można je wyrzucić. Można też czosnek drobno posiekać i zostawić. Do oliwy dorzucamy papryczki peperoncino (dużo albo mało – zależy jak mocno pikantny ma być sos)- suszone, siekane i pozbawione pestek (kilka można zostawić). Do tego dorzucamy pomidory (4-5 sztuk – obrane, bez gniazd nasiennych i posiekane drobno).

Całość doprowadzamy do wrzenia a potem dużym na małym ogniu aż odparuje nadmiar płynu. Teraz można dodać soli i pieprzy do smaku.

Najczęściej do tego sosu podawany jest makaron penne, ale można poeksperymentować z innymi kształtami.

Danie można na koniec posypać siekaną pietruszką albo tartym parmezanem – albo jednym i drugim.

Smacznego.

Danie przygotował mój mąż.