Archiwa tagu: śliwki

Pflaumenkuchen na jesień

Klasyczne niemieckie ciasto ze śliwkami na cieście drożdżowym.

Moja wersja jest bez kruszonki. Za to posypałam grubym cukrem trzcinowym z dużą szczyptą mielonego cynamonu.

pflaumenkuchen

pół kilo pszennej mąki

75 g cukru

75 g miękkiego masła

szczypta soli

paczka drożdży w proszku

250 ml letniego mleka

kilogram śliwek

Mąkę, cukier, sól, drożdże i masło wsypać do dużej miski. Dolać stopniowo mleka i zagniatać, tak by powstało gładkie ciasto, które nie lepi się do rąk i ścianek naczynia.

Wyrobione ciasto trzeba odstawić na godzinę by urosło. Ponownie zagnieść i odstawić.

W tym czasie przygotować blachę: nasmarować ją masłem albo olejem i wyłożyć papierem do pieczenia. Na papier wyłożyć rozwałkowane do wielkości blachy ciasto i dłońmi dopasować je do kształtu blachy. Widelcem trzeba ponakłuwać ciasto i rozłożyć na nim wypestkowane śliwki – przekrojone na pół. Z wierzchu posypałam ciasto grubym cukrem trzcinowym i wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 200 stopni C na 20-30 minut. Ciasto powinno na bokach się zrumienić.

pflaumenkuchen

pflaumenkuchen

Ciasto ze śliwkami

To ciasto zawsze się udaje. I zawsze jest smaczne.

ciasto ze śliwkami

150 g miękkiego masła

120 g cukru waniliowego

4 jajka

4 łyżki mleka

250 g mąki pszennej

2 łyżeczki proszku do pieczenia

szczypta soli

Masło i cukier zmiksowałam na puszystą masę – masło musi być naprawdę miękkie. Dodałam po kolei jajka i mleko – cały czas miksując. Na koniec dodałam – stopniowo mąkę z proszkiem do pieczenia i solą. Ciasto wylałam do formy (32 cm na 23 cm) nasmarowanej masłem i wyłożonej papierem do pieczenia, na wierzchu ułożyłam śliwki pokrojone na połówki. Można je posypać cukrem trzcinowym, abo już upieczone posypać cukrem-pudrem.

Ciasto piekłam około 60 minut w 175 stopniach C.

Zimowa sałatka z cykorii

Idealna sałatka zimowa – chrupiąca, słodka i kwaskowata.

sałatka zimowa

sałatka zimowa

cykoria – umyta i pokrojona na mniejsze części, ale niezbyt drobno

suszone śliwki – pokrojone w paski

grejpfrut – obrany, bez białych błonek i podzielony na cząstki – może być czerwony, różowy albo biały

 Nie trzeba jej specjalnie mieszać. Wystarczy wrzucić cykorię do miski, dodać śliwki i grejpfruta. Można całość polać sokiem z grejpfruta, ale nie trzeba. Wymieszać delikatnie. To wszystko. Jest lepsza niż plastikowe pomidory ze szklarni na bezsmakowej sałacie.

Tegoroczne przetwory na zimę

4 kilo śliwek węgierek dąbrowickich zaklętych w 4 słoiki – dla mnie powidła idealne.

 

1,5 kg leśnych jagód – zaklętych w 3 nieduże słoiki.


Na 1,5 kilograma jagód zużyłam ok. 750 g cukru i sok z połowy cytryny.

Smażyłam długo na bardzo słabym ogniu, tak by odparował nadmiar płynu. U mnie to trwało 3 dni.

Smażyłam godzinę, studziłam przez noc – i tak 3 razy. Trzeba tez miesząc od czasu do czasu, żeby dżem nie przywarł do dna.

Jesienny „evergreen” z jabłkami i śliwkami

Proste, pyszne i na jesienną słotę. Idealne na wrzesień, który przypomina listopad.

Ciasto sliwkowo-jablkoweCiasto sliwkowo-jablkowe

 jabłka i śliwki

150 g miękkiego masła 

120 g cukru 

4 jajka 

4 łyżki mleka 

250 g mąki 

2 łyżeczki proszku do pieczenia

łyżka ekstraktu waniliowego (niekoniecznie)

szczypta soli 

Masło i cukier zmiksowałam na puszystą masę – masło musi być naprawdę miękkie. Dodałam po kolei jajka i mleko – cały czas miksując. Na koniec dodałam stopniowo mąkę z proszkiem do pieczenia i solą.

Ciasto wylałam do formy nasmarowanej masłem, na wierzchu ułożyłam śliwki i jabłka pokrojone w mniejsze cząstki.

Ciasto piekłam około 60-65 minut w 175 stopniach C.

Pflaumenkuchen – jesienne ciasto śliwkowe

Proste, tradycyjne ciasto niemieckie. Bardzo jesienne. No i oczywiście pyszne.

400 g mąki pszennej

2 solidne łyżeczki proszku do pieczenia

szczypta soli

150 g cukru

2 jajka

3 łyżki mleka

2 łyżki ekstraktu waniliowego

200 g miękkiego masła

ok. kilograma śliwek

masło/ olej do wysmarowania formy

cukier z cynamonem do posypania ciasta

Wszystkie sypkie składniki wsypałam do dużej miski i mieszając (użyłam miksera) zaczęłam dodawać stopniowo mokre składniki. Ciasto trzeba dokładnie wyrobić. Musi być gładkie i mieć konsystencję plasteliny. Po przełożeniu go do wysmarowanej masłem i wyłożonej pergaminem blachy – trzeba je wygładzić – ja użyłam wałka do makaronu.

Następnie nakłułam ciasto widelcem.

Na wierzchu ułożyłam ćwiartki śliwek – dość ciasno. Gotowe ciasto posypałam cukrem trzcinowym zmieszanym z cynamonem i wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 220 stopni C na 40 minut.

To nie jest lekkie, wilgotne i puszyste ciasto – jest kruche i raczej suche, ale nie twarde!. Nie wolno go za długo piec, łatwo je spalić. Świetnie pasuje do kawy czy herbaty – idealne na podwieczorek albo drugie śniadanie.

Czas na powidła śliwkowe

Jest wrzesień, są śliwki, wiec najwyższy czas, by usmażyć powidła.


4 kilo śliwek – w tym roku węgierka dąbrowicka

około kilograma cukru (biały albo trzcinowy) albo nawet więcej bo śliwki tej odmiany są kwaskowate – właściwie powinno być pół kilo cukru na kilogram owoców ale ja daję mniej, nie mierze, sypię i próbuję aż powidła będą takie jak być powinny

Zrobienie powideł nie jest skomplikowane – jest czasochłonne ale nie skomplikowane.

Do dużego garnka o grubym dnie (może być też duża patelnia o grubym dnie) wrzuciłam śliwki – bez pestek i przepołowione. Zasypałam je cukrem i powoli zaczęłam podgrzewać. Kiedy masa zacznie wrzeć zmniejszam ogień do minimum i smażę około godziny. Po godzinie wyłączam i zostawiam do wystygnięcia. Następnego dnia znów podgrzewam masę do wrzenia i smażę godzinę. Studzę. I tak aż konfitura będzie miała idealną (dla mnie) konsystencję. U mnie to trwa jakiejś trzy dni

Oczywiście jak już przestygną powidła to je przykrywam ale dopiero jak są zimne.

W czasie smażenia trzeba sprawdzać, czy są odpowiednio słodkie – można dosypywać cukru, ale ostrożnie, żeby nie przesadzić.

Proste, prawda?

Potem już tylko do słoików, zapasteryzować i gotowe.

Czasami wystarczy gorącą konfiturę zapakować do słoików, porządnie zakręcić, postawić „do góry nogami” do wystygnięcia i to wystarczy ale jeśli zakrętka nie jest „zassana” to trzeba pasteryzować.

Ciasto śliwkowo-jabłkowe

Jest zimno, pada… Paskudnie. Na taki dzień jak dziś potrzebny jest tzw comfort food. W tym wypadku słodkie ciasto z owocami jesieni.

400 g mąki

200 g cukru

4 jajka

200 ml oleju słonecznikowego albo innego bezsmakowego

2 łyżeczki proszku do pieczenia

2 łyżki ekstraktu waniliowego

szczypta soli

jabłka i śliwki

gruby cukier trzcinowy do posypania

Jajka zmiksowałam z cukrem a następnie do masy dodawałam na przemian mąkę z proszkiem do pieczenia i solą oraz olejem. Miksowałam aż powstała gładka masa. Na koniec dodałam ekstrakt waniliowy, wymieszałam i ciasto wylałam na blachę wysmarowaną masłem.

Owoce można rozłożyć w dowolny sposób – ja na połowie położyłam śliwki a na połowie jabłka ale można wymieszać w dowolny sposób. Owoce posypałam cukrem.

Piekłam około 50-55 minut w 170 stopniach C – ciasto jest gotowe kiedy wetknięty w nie patyczek po wyciągnięciu jest czysty.

Proste i smaczne.