Archiwa tagu: ziemniaki

Latkes – placki ziemniaczne

latkeslatkes

pół kilo startych grubo ziemniaków

średnia starta cebula

1 jajko

sól i pieprz do smaku

1 lub dwie łyżki mąki pszennej

olej do smażenia

Starte ziemniaki włożyłam do miski z zimną wodą. Przepłukałam a następnie odcisnęłam w papierowym ręczniku i przełożyłam do durszlaka, by odciekły.  Cebulę wymieszałam w sporej misce z jajkiem – dodałam soli i pieprzu do smaku. Następnie dodałam ziemniaki i wymieszałam. Dodałam mąki – tyle by masę troszkę zagęścić i „związać”.

Niewielką porcję masy nakładałam na rozgrzany na patelni olej i smażyłam na złoto z każdej strony. Tak po 3-4 minuty z każdej strony.

Pycha.

Sałatka ziemniaczana

 sałatka ziemniaczana

6 średnich ziemniaków sałatkowych – ugotowanych w mundurkach

4 ogórki kiszone – spore – obrane

2-3 łyżki siekanej dymki

 sól i pieprz do smaku

 2-3 łyżeczki majonezu

To bardzo prosta sałatka. Jej tajemnica są dwie rzeczy – dobrej jakości ziemniaki i bardzo dobrej jakości ogórki kiszone – dobrze przyprawione i chrupiące. Z tzw. kapci sałatki dobrej nie będzie.

Ziemniaki obrałam i pokroiłam w średnią kostkę. Jeszcze ciepłe wymieszałam z 2 łyżeczkami majonezu – gdyby okazało się za mało, to można dodać jeszcze jedną łyżkę, ale im mniej tym lepiej. Dodałam posiekanej dymki i ogórki pokrojone w mniej więcej taka kostkę jak ziemniaki. Dodałam soli i mielonego pieprzu. Wymieszałam i odstawiłam do lodówki. To wszystko. Najlepiej wychodzi ta sałatka z ogórkami kiszonymi mojej teściowej.

Rosyjski winegret

 rosyjski winegret

1 gotowany albo pieczony nieduży burak

2 duże gotowane ziemniaki

2 gotowane marchewki

3 ogórki kiszone

jedna mała cebula

2 łyżki oleju – tak tak oleju

2 łyżeczki octu winnego

sól i pieprz do smaku

Wszystkie warzywa pokroiłam w dość grubą kostkę i wrzuciłam do sporej miski. Wymieszałam olej z octem oraz sola i pieprzem. Dodałam do warzyw i wymieszałam. Wstawiłam na godzinę do lodówki i gotowe.

To danie to klasyka radzieckiej kuchni stołówkowo-restauracyjnej, aczkolwiek w innych wersjach była znana z kuchni lwowskiej.

Można do niej dodać śledzi w oleju albo siekanej kapusty kiszonej. Czasem dodawane są jajka na twardo, ale ja wole wersje podstawową.

Hiszpańska zupa ziemniaczana z chorizo

To bardzo prosta i bardzo smaczna zupa z regionu Rioja.

W niektórych przepisach jest też papryka – zielona i czerwona, a nawet pomidory. Ja zdecydowałam się na przepis bez papryki, ale za to dodałam pomidory – na wyraźna prośbę męża.

zupa z chorizo

0,5 kg ziemniaków

200 g ostrego chorizo

ok. 100 g białej cebuli

3 małe pomidory – bez skóry i pokrojone w drobną kostkę

3 ząbki czosnku

szklanka bulionu warzywnego albo wody

sól

oliwa

 liść laurowy

łagodna, wędzona papryka w proszku – około łyżeczki

można też dodać świeżego tymianku

Cebulę i czosnek posiekałam drobno i podsmażyłam na oliwie – muszą zmięknąć, ale nie powinny się przypalić.

Następnie dodałam ziemniaki – obrane i pokrojone w gruba kostkę, dorzuciłam pomidory, a następnie dodałam chorizo pokrojonego w grube plastry i liść laurowy oraz łyżeczkę wędzonej papryki. Zalałam bulionem i pod przykryciem gotowałam około 15-20 minut. Na koniec doprawiłam solą.

Grochówka – prawie wojskowa

 grochówka

ok. 500 g żółtego grochu łuskanego – połówki

350-400 g mocno wędzonego boczku, pokrojonego w cienkie paski

2 duże ziemniaki

pół główki czosnku albo więcej

ok 2 litrów bulionu wołowego

sól i pieprz do smaku

majeranek

rozmaryn

Grochu łuskanego w zasadzie nie trzeba moczyć, ale na wszelki wypadek namoczyłam. Przez godzinę w gorącej wodzie.

W dużym garnku podsmażyłam boczek – na łyżce oleju. Dodałam posiekany grubo czosnek. Podsmażyłam – tak około 3-4 minut na małym ogniu. Dodałam ziemniaki – pokrojone w drobna kostkę i podsmażyłam z boczkiem i czosnkiem około 15 minut.

Następnie dodałam groch – odcedzony – wymieszałam i chwilkę podsmażyłam. Dolałam bulionu, dodałam mielonego pieprzu (dużo), majeranku i rozmarynu, zamieszałam i doprowadziłam do wrzenia, zmniejszyłam ogień i przykryłam garnek. Gotowałam na małym ogniu aż do miękkości – ok. 40-50 minut.

Na koniec dodałam soli do smaku i jeszcze trochę majeranku. Jeśli zupa będzie za gęsta można dodać wody i jeszcze raz zagotować.

Grochówka niestety „nie ma wyglądu”, ale za to jest smaczna :-)

Gulasz wołowy z dynią hokkaido

dynia hokkaido

dwa spore ziemniaki

rostbef -  ok pół kilo

puszka pomidorów

2 średnie cebule

kilka ząbków czosnku

sól, pieprz, kolendra, słodka papryka (może być i pikantna), ewentualnie oregano

Na oliwie podsmażyłam czosnek i cebulę – do zeszklenia. Dodałam pokrojony w kostkę rostbef i podsmażyłam tak by przestał być krwisty i czerwony. Dosypałam przypraw i odrobinę soli. Dodałam pokrojone w sporą kostkę ziemniaki, podsmażyłam i dodałam puszkę posiekanych pomidorów i pół puszki wody (albo bulionu). Dusiłam całość na bardzo małym ogniu przez około godzinę, aż wołowina zrobiła się miękka.

Dodałam pokrojoną w kostkę dynie i dusiłam całość na małym, ogniu około 30 minut. Jeżeli po dodaniu do mięsa dyni danie wydaje się za gęste można dolać trochę bulionu albo wody. Na koniec dodałam soli do smaku i gotowe.

Bardzo lubię dynię hokkaido – jest smaczna, słodkawa i szybko mięknie. Na dodatek nie trzeba jej nawet obierać ze skóry.

Słoneczna zupa z żółtej cukinii

Przepis pochodzi z rewelacyjnego bloga Cafe Liz.

1 żółta cukinia (ok 250 g) pokrojona w średnią kostkę
2 średnie ziemniaki pokrojone w drobna kostkę
1 cebula
4 ząbki czosnku
3 liście laurowe
3/4 łyżeczki kurkumy
1/2 łyżeczki mielonego kuminu
1 1/2 łyżeczki soli
pieprz do smaku
siekanej pietruszki i koperku
oliwa do smażenia

ja jeszcze dodałam sok z połowy limonki

Posiekaną drobno cebulę podsmażyłam na oliwie (w garnku o grubym dnie). Następnie dodałam siekany czosnek, ziemniaki – podsmażyłam i dodałam cukinię. Podsmażyłam – dodałam przyprawy – wymieszałam dokładnie i dolałam wody – tak by przykryła ziemniaki. Gotowałam na małym ogniu aż zmiękną warzywa ale trzeba uważać, żeby się nie rozgotowały.
Przed podaniem dosypałam koperku i pietruszki oraz sok z limonki.

Zamiast wody można użyć bulionu, np drobiowego albo wegetariańskiego.

Tortilla hiszpańska

To nieco okrojona wersja przepisu, który znalazłam w najnowszej "Kuchni" ale i tak tortilla wyszła świetna.



mała cebula – drobno posiekana
4-5 ząbków czosnku – posiekanych drobno
5 jajek
sporo pokrojonej w cienkie plastry kiełbasy chorizo – ostrej
sól i pieprz do smaku
3 spore ziemniaki – ugotowane al dente

(można też dodać groszku zielonego, papryki, brokułów)

Cebulę i czosnek podsmażyłam na oleju. Dodałam kiełbasy i podsmażyłam – czosnek i cebula powinny się "zaczerwienić" od przypraw wypływających z kiełbasy. Następnie dodałam ziemniaków pokrojonych w plasterki i całość podsmażyłam kilka minut mieszając delikatnie.

Jajka roztrzepałam dokładnie w sporej misce i dodałam do nich soli (ale ostrożnie, bo kiełbasa jest słona) i pieprzu do smaku. Wymieszałam i zalałam nimi podsmażone ziemniaki z chorizo. Podsmażyłam chwilę i patelnię wstawiłam do piekarnika rozgrzanego do 190 stopni C. Postawiłam ją na górnej półce – chodzi o to, żeby się ścięło jajko, tortilla urosła i ze złociła. W moim piekarniku to trwa około 10 minut. Trzeba tylko uważać, by jej nie przypalić.

Tafelspitz

Bardzo proste, niewyszukane danie – to właściwie wołowina z rosołu z dodatkami – sosem chrzanowy, ziemniakami z wody i gotowaną marchewką. W Wiedniu do tego dania dostałam też sałatkę ziemniaczaną, duszone jabłka i fasolkę szparagową z wody.
Tafelspitz było ulubionym daniem cesarza Franciszka Józefa (wygląda na to, że miał dość prosty, mieszczański gust) i w pewnym sensie jest daniem narodowym Austrii.
Są rożne sposoby przygotowania tego dania ale wszystkie są proste a efekt podobny: dla mnie rewelacja.

w sporym garnku zagotowałam bulion wołowy (mam zawsze zamrożony)
dodałam cebulę
kawałek rostbefu z kością
gotowałam całość przez jakieś 2 godziny – aż mięso zmięknie
20-30 minut przed końcem dodałam marchewkę
w tym czasie ugotowałam ziemniaki

Mięso podałam z ziemniakami, marchewka i chrzanem – powinien być sos chrzanowy ale szczerze mówiąc to ja go nie lubię. Jest dla mnie za mączny. Wolę zwykły chrzan.

Z wywaru – zupy natomiast zrobiłam pyszną zupę ogórkową. Z ziemniakami.